Taką decyzję podjęła Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN).

Irbis, czyli pantera śnieżna, znajdował się na liście gatunków skrajnie zagrożonych wyginięciem przez ostatnich 45 lat. Gatunek znajduje się na takiej liście, gdy liczba jego dojrzałych przedstawicieli żyjących w naturze jest mniejsza niż 2,5 tys. osobników i szybko maleje.

Decyzja o skreśleniu pantery śnieżnej z listy gatunków zagrożonych spadła po trzyletniej wnikliwej obserwacji tego gatunku, prowadzonej w ramach specjalnego programu poświęconego tylko temu zwierzęciu.

I choć naukowcy zgadzają się, że irbis nie jest już gatunkiem zagrożonym, to wątpliwości nie budzi też fakt, że wciąż jest gatunkiem narażonym na wyginięcie, czyli wrażliwym. Do takiej kategorii trafiają zwierzęta, których na wolności jest mniej niż 10 tysięcy wolno żyjących osobników, a ich populacja w ciągu ostatnich trzech lat spadła co najmniej o 10 procent.

Pantery śnieżne żyją w trudno dostępnych wysokich górach Azji, głównie w Himalajach, na wyżynie Tybetańskiej i górach środkowej Azji. Jej największym wrogiem jest człowiek, który poluje na nią dla pięknego futra i kości, które wykorzystywane są w chińskiej medycynie ludowej.

Fakt, że irbis zniknął z listy skrajnie zagrożonych gatunków, zwierzę to zawdzięcza głównie swojej ostrożności i starannemu unikaniu człowieka.