– Po zmianie właściciela Twittera bardzo uważnie i z pewnym niepokojem obserwujemy, co się tam dzieje i wyciągniemy z tego wnioski – powiedziała w piątek (9.12.22) w Berlinie zastępczyni rzecznika niemieckiego rządu Christiane Hoffmann.

– Zasadniczo uważamy media społecznościowe, również te w rodzaju Twittera, za ważny środek komunikacji także dla nas jako rządu i dla kanclerza – kontynuowała Hoffmann. Ale „oczywiście przyglądamy się również temu, jakie mogą być alternatywy dla Twittera i jak rozwija się zwłaszcza Mastodon”.

Rząd Niemiec analizuje alternatywy

Redaktionsnetzwerk Deutschland (RND) wcześniej donosił, że Scholz rozważa usunięcie swojego konta na Twitterze i cytował rzecznika rządu Niemiec Steffena Hebestreita, który powiedział, że „z jednej strony jest brany pod uwagę rozwój platformy, a z drugiej możliwe alternatywy, które mogą być stosowane w zamian”.

Czytaj więcej

Pozywają Twittera za „nieludzkie” zwolnienia Muska. Złamano prawo?

Hofmann podkreśliła, że sformułowanie, iż kanclerz Niemiec rozważa wyrejestrowanie się z Twittera jest nieprecyzyjne i uzupełniła, że biuro prasowe rządu RFN (BPA) i tak już od pewnego czasu aktywnie współpracuje z alternatywą, jaką jest Mastodon.

Scholz ma na Twitterze ok. 600 tys. followersów

Hebestreit powiedział w RND w podcaście „Geyer & Niesmann” opublikowanym w piątek: „Mamy mandat do szerokiego informowania o pracy rządu federalnego i chcemy wykorzystać jak najwięcej kanałów, aby dotrzeć do użytkowników tam, gdzie i tak zaczerpują informacji”. Twitter – jak zaznaczył – to kanał wdrożony przez poprzedni rząd, za pośrednictwem którego Olaf Scholz osiągnął ok. 600 tys. followersów, a rzecznik rządu ok. 100 tys.

Tłumaczył, że natychmiastowe zrezygnowanie z tej ścieżki komunikacyjnej byłoby „bardzo krótkowzroczne” nie mając alternatywy. Jednocześnie dodał: „nie możemy zamykać oczu, gdyby problematyczny rozwój sytuacji zataczał coraz większe kręgi”.

Musk przejął Twittera pod koniec października za 44 mld dolarów (ok. 43 mld euro). Następnie zwolnił nie tylko kierownictwo, ale także około połowy ze swoich 7500 pracowników. Dodatkowo założyciel Tesli spowodował zamieszanie coraz to nowymi komunikatami dotyczącymi m.in. zatwierdzania użytkowników i weryfikacji ich kont. Krytycy obawiają się, że Musk może drastycznie ograniczyć walkę z rozprzestrzenianiem się na Twitterze nienawistnych komunikatów i fałszywych wiadomości.

Użytkownicy likwidują swoje konta

Coraz więcej dotychczasowych użytkowników odwraca się od Twittera. Na początku tego tygodnia swoje konto usunął na przykład premier Dolnej Saksonii Stephan Weil (SPD) tłumacząc: „Brak kontroli i brak weryfikacji prowadzą na Twitterze do masowego rozpowszechniania nienawiści i agitacji, dezinformacji i narracji spiskowych”.

Olaf Scholz jest pierwszym tweetującym kanclerzem, który oprócz profilu rzecznika rządu i samego rządu ma na platformie osobiste konto. Treści, które się na nim pojawiają są, jak podaje Hebestreit, formułowane przez zespół prasowy.

Rzecznik rządu tłumaczył również, że nie ma planów, by otworzyć kanclerzowi konto na Tiktoku. Odniósł się do zastrzeżeń w Federalnym Biurze Prasowym dotyczących występowania jako rząd federalny na chińskiej platformie.