W poniedziałek na rynkach kapitałowych zdecydowanie dominowała podaż, ale były wyjątki. Liderem wzrostu na warszawskim parkiecie była (notowana na NewConnect) spółka Drago entertainment. Jej kurs rósł o 40 proc. w reakcji na wieści o najnowszej premierze.

Chodzi o grę „Gas Station Simulator". Jej koszty zwróciły się w ciągu zaledwie 90 minut od premiery. Gra awansowała na pierwsze miejsce listy bestsellerów. W ciągu pierwszych 72 godzin została sprzedana w 71 tys. egzemplarzy. To wynik o 29 proc. wyższy w stosunku do innego sprzedażowego hitu z portfela studia Movie Games (znaczący udziałowiec Drago entertainment i wydawca nowej gry), czyli „Drug Dealer Simulator", który w analogicznym czasie osiągnął 55 tys. sprzedanych sztuk.

Drago entertainment podkreśla, że sprzedaż „Gas Station Simulator" cały czas rośnie, obecnie przekracza 100 tys. egzemplarzy. Uwagę zwraca też rosnący z dnia na dzień tzw. peak użytkowników. Jest już wyższy niż w przypadku takich hitów, jak „House Flipper" czy „Ghostrunner".

„Gas Station Simulator" to produkcja, w której gracze odnawiają i rozbudują zniszczoną stację benzynową. Zajmują się renowacją i zagospodarowaniem budynku stacji, dojazdu do niej i terenu wokół. Studio informuje, że ze względu na dużą popularność gry, postanowiło rozbudować tę tematykę. Zapowiedziało tytuł „Road Diner Simulator".

W kolejce czeka między innymi Render Cube, który 23 września wypuści pełną wersję gry „Medieval Dynasty". Od 17 września zeszłego roku znajduje się ona na rynku w formule tzw. wczesnego dostępu. Zebrała bardzo dobre opinie i pozwoliła spółce zakończyć zeszły rok solidnym zyskiem.