– Codzienne pozyskujemy 3 tys. klientów kontraktowych (w segmencie post-paid). Nasz cel na ten rok to 5 mln użytkowników – mówi Constantine Gonticas, członek rady nadzorczej spółki.
Gonticas reprezentuje w radzie fundusz Novator należący do islandzkiego miliardera Thora Bjorgolffsona. Pierwotny plan na 2010 rok zakładał, że liczba klientów Playa sięgnie nieco ponad 4,5 mln.
W ocenie Gonticasa najmłodszy z czterech największych operatorów komórkowych w kraju nie wymaga już podnoszenia kapitału. Może też samodzielnie spłacać dług bankowy opiewający na 500 mln euro. – Od czerwca Play przynosi zysk na poziomie operacyjnym, nie licząc kosztów amortyzacji – powiedział Gonticas. Przyznał jednak, że na dywidendę z tej firmy właściciele będą musieli jeszcze zaczekać kilka lat.
Z 5 mln klientów pod koniec roku Play miałby ponad 11-proc. udział w rynku. Gonticas zapytany, czy rozmiary Playa nie sprawiają, że najbardziej prawdopodobnym sposobem wyjścia funduszu z tej inwestycji jest wprowadzenie go na giełdę – zaprzeczył. Według niego polskim rynkiem telefonii komórkowej interesują się zagraniczni gracze z branży. Nie podał jednak ich nazw.
Zdaniem Gonticasa nie jest też wykluczone, że z czasem podejście urzędów europejskich, które mają wpływ na koncentrację podmiotów gospodarczych, będzie coraz bardziej liberalne.
– Jestem bardzo ciekawy, czy obserwowane w niektórych krajach liberalniejsze podejście, uwzględniające interes konsumenta, będzie bardziej powszechne – powiedział.
Na pytanie, w jakiej sytuacji jest obecnie Novator (fundusz i jego właściciel byli bezpośrednio dotknięci przez kryzys finansowy w Islandii, Thor Bjorgolfsson stracił część majątku), odpowiedział: – Oszczędzamy pieniądze, staramy się wydatkować ostrożnie. Play to obecnie największa inwestycja Novatora.
Czy fundusz będzie stać na wspieranie Playa przy starcie w przetargu na częstotliwości LTE? Gonticas zapewnił, że tak, choć przypomniał też, że P4 dobrze radzi sobie już samo. Niedawno P4 i Centertel (sieć Orange) dostały zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na stworzenie wspólnej spółki, która wystartuje w tym przetargu. Zasugerował też, że rynek długu dla funduszy private equity jest nadal trudny.