Nowe prawo, przyjęte przez Dumę Państwową w  lipcu tego roku, zmusza firmy takie jak Google, Facebook czy Twitter do przechowywania informacje na temat rosyjskich użytkowników na lokalnych serwerach. Firmy na dostosowanie się do regulacji mają czas do początku 2015 roku.

Kreml zapewnia, że nowe prawo ma chronić dane rosyjskich internautów. jednak zdaniem analityków chodzi o łatwiejszą kontrolę danych w rosyjskim internecie, tak by władze miały mniej problemów z pozyskiwaniem danych na temat osób lub organizacji.

Tym bardziej, że rosyjskie władze zwróciły się do Google w ciągu ostatnich 6 miesięcy z żądaniem usunięcia z wyszukiwarki 253 linków do stron "nieprawomyślnych" według Kremla.

Według informacji "Financial Times" Google zatrudnia w Moskwie prawie 100 inżynierów, którym zaproponowana zostanie praca w innej placówce - poza terenem Federacji Rosyjskiej.

Google zapewnia, że nie zamierza likwidować swojego rosyjskiego zespołu wsparcia technicznego, aby nadal mógł służyć pomocą tamtejszym internautom.

Google ma 31-proc. udział w rosyjski rynku internetowym, na którym największa wyszukiwarką z 62 proc. jest Yandex.