Przedstawiciel władz stolicy Korei Południowej, Song Eun-cheol poinformował, że zakażenie u kota wykryto w niedzielę, po tym jak koronawirusa SARS-CoV-2 wykryto w organizmach właścicieli zwierzęcia.

Jak podał Song Eun-cheol zwierzę wymiotowało i było apatyczne. Obecnie jest poddane kwarantannie w specjalnym miejskim ośrodku.

W Seulu od ubiegłego tygodnia przeprowadzane są testy na COVID u zwierząt domowych - psów i kotów, które miały kontakt z zakażonymi ludźmi i u których zaobserwowano symptomy zakażenia.

Decyzja o testowaniu zwierząt domowych pod kątem COVID-19 zapadła po tym, jak w styczniu w mieście Jinju potwierdzono pierwszy w kraju przypadek zakażenia koronawirusem kota, którego właściciel był zakażony koronawirusem.

Władze Seulu podkreślają, że jak dotąd nie ma żadnych dowodów wskazujących na to, że zwierzęta mogą zakażać koronawirusem ludzi. Władze wyjaśniają też, że testowane na COVID są jedynie zwierzęta domowe, ponieważ mają one bliski kontakt z ludźmi.

W Korei Południowej w ciągu doby wykryto 344 zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 - łącznie w kraju wykryto jak dotąd 83 869 zakażeń. Zmarło 1 527 osób zakażonych koronawirusem.