Premier Mateusz Morawiecki podczas kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy zachęcał w Tomaszowie Mazowieckim do "tłumnego" udziału w wyborach, szczególnie seniorów.
Przekonywał w lipcu, że koronawirusa już nie trzeba się bać, "bo jest w odwrocie."
- Wszyscy, zwłaszcza seniorzy, nie obawiajmy się. Idźmy na wybory. To ważne, żeby móc kontynuować tę sprawiedliwą linię rozwoju - mówił premier. Morawiecki wyraził też zadowolenie, że społeczeństwo coraz mniej obawia się wirusa, bo to, jego zdaniem, "jest dobre podejście". - Bo on jest w odwrocie - zapewniał.
Czytaj więcej: Nowe obostrzenia. Cały kraj w strefie żółtej
W środę premier został zapytany, jak z perspektywy czasu ocenia swoje słowa. - Warto spojrzeć na wykres, kiedy wirus w Europie faktycznie był w odwrocie. Otwieraliśmy gospodarkę, wszyscy się otwierali i było to zasadne - powiedział.
- Bardzo wyraźnie widać, że w tym czasie, gdy wspominałem o tym, że sytuacja jest łagodniejsza, była łagodniejsza. Wtedy liczba ozdrowieńców przekraczała liczbę osób zakażonych. Mieliśmy do czynienia z taką sytuację, jaką opisywaliśmy. Latem wirus osłabł - dodał.
W czwartek liczba potwierdzonych wynikami badań przypadków koronawirusa w Polsce wzrosła do 111 599, zaś przypadków śmiertelnych do 2 867 - podało Ministerstwo Zdrowia, informując o 4 280 nowych zakażeniach i śmierci 76 osób, u których stwierdzono SARS-CoV-2, w tym 8 z powodu COVID-19 bez chorób współistniejących.
Liczby nowych przypadków oraz zgonów osiągnęły rekordowo wysoki poziom.