- Nawet jeżeli czwartej fali miałoby nie być, im większy odsetek wyszczepień w polskim społeczeństwie tym lepiej, tym szybciej wrócimy do normalności - podkreślił prof. Dzieciątkowski.
- Im większy odsetek wyszczepienia, tym mamy większą szansę na powrót do normalności - powtórzył prof. Dzieciątkowski.
Jak dodał wyszczepienie młodzieży jest bardzo ważne, bo jest to "przecięcie potencjalnych dróg transmisji".
Prof. Dzieciątkowski ocenił, że wzrost liczby zakażeń, jakiego możemy doświadczyć jesienią, zapewne nie będzie tak wysoki jak jesienią ubiegłego i wiosną tego roku, ale i tak "może znowu spowodować problemy z wydolnością systemu opieki zdrowotnej". - To prawdopodobne, jeśli będziemy obserwowali wzrost (liczby) zakażeń - zaznaczył.
Na pytanie, dlaczego wielu Polaków nie chce się szczepić, prof. Dzieciątkowski odparł, że "pandemia pokazała wyraźnie, iż Polacy są specjalistami w zakresie medycyny, prawa i piłki nożnej". - Zwłaszcza z medycyną - wiedzą lepiej, jak powinno się leczyć - dodał.
Wirusolog zrzucił to też na karb korzystnej sytuacji jeśli chodzi o poziom zdrowia publicznego w ostatnich dziesięcioleciach.
- Wiele osób zapomniało czym potrafią być choroby zakaźne. Kilkadziesiąt ostatnich lat nas uśpiło - stwierdził.
Jak mówił dla wielu Polaków "ważniejsze jest to, co usłyszeli od Goździkowej, Heleny z gazowni, czy rodziny".