Życie Brzozowskiego było intensywne i krótkie. Zmarł w 1911 roku, mając zaledwie 33 lata. Pozostała po nim sława intelektualnego buntownika o lewicowych poglądach, który nie wahał się szargać narodowych świętości. A także bogaty dorobek: od „Legendy Młodej Polski" przez filozoficzne „Idee" do powieści „Płomienie" i „Sam wśród ludzi". Głosił w nich, że praca i kultura określa kształt ludzkiego życia.
Przedstawiciele postępowej inteligencji różnych generacji widzieli w nim duchowego przywódcę. Pisali o nim Czesław Miłosz, Gustaw Herling-Grudziński, Andrzej Mencwel. Ostatnio za patrona uznało go środowisko „Krytyki Politycznej".
W fabularyzowanej biografii Brzozowskiego, napisanej przez Eugeniusza Kabatca, narratorem jest prawosławny mnich, budowniczy cerkwi. Zakrawa to na makiaweliczny pomysł, bo przecież otwartość Brzozowskiego na wschód i Rosję (pisał: „Kto myśli o przyszłości Polski, musi zrozumieć Rosję lepiej, niż ona sama siebie pojmuje") była jedną z przyczyn oskarżeń o współpracę z carską Ochraną.
Akcja książki nie rozgrywa się jednak na ziemiach polskich, ale we Florencji, gdzie Brzozowski osiadł, by ratować zdrowie, zagrożone gruźlicą. A narrator, choć wiele mówi o politycznych kulisach sporu o Brzozowskiego, sam prezentuje postawę zdecydowanie apolityczną.
Wyjazd do Florencji nie uchronił Brzozowskiego przed atakiem, który rozpętał krakowski „Naprzód" i podjęły lewicowe pisma – „Czerwony Sztandar", „Robotnik", „Głos Robotniczy" – oskarżające go w 1908 r., że jest szpiegiem i pisze donosy na partie socjalistyczne. Dowodów nie było, jedynie pomówienia, ale piekło polskie rozpętało się i przeniosło na emigrację.
Ostracyzm rodaków dosięgnął pisarza we Florencji. Brzozowski postanowił bronić swego honoru i zwrócił się do PPS-Frakcji Rewolucyjnej o przeprowadzenie partyjnego sądu. W 1909 r. pojechał do Krakowa na rozprawę. Józef Piłsudski w niej nie uczestniczył; nie odpowiedział nawet na prośbę pisarza o interwencję. A intelektualna elita podzieliła się na oskarżycieli i obrońców. Brzozowskiemu nie udowodniono winy i odroczono wydanie orzeczenia.
Te przeżycia i nieustające zmagania z nędzą przyspieszyły jego śmierć. Dawny socjalista umierał jako katolik. Poprosił o księdza i tom „Boskiej komedii" Dantego...
Eugeniusz Kabatc; Ostatnie Wzgórze Florencji. Opowieść o Stanisławie Brzozowskim; Studio Emka Warszawa 2011