Coraz częściej w dyskusjach na temat sztucznej inteligencji pada pytanie, czy już mamy do czynienia z bańką inwestycyjną, czy to sztuczna moda, która pociągnie za sobą całkiem prawdziwą panikę, krach i recesję. Inwestycje pochłaniają niewyobrażalne ilości energii, surowców oraz pieniędzy. W ostatnich latach utopiono w rozwoju AI setki miliardów dolarów. Dlatego, gdy usłyszeliśmy ostatnio, że Mark Zuckerberg zrezygnował z projektu, który kilka lat temu ogłosił jako swój nowy cel, kwota 80 mld, jakie na nim stracił, właściwie nie zrobiła większego wrażenia. Niesłusznie, bo to oznacza, że w piach poszło niemal 300 mld zł, prawie dwa razy tyle co SAFE, czyli unijne pożyczki na zbrojenia dla polskiej armii.