Za 25 dolarów można wypożyczyć królika jedynie na trzy noce. W cenie jest już wyścielona klatka, dodatkowe siano, pożywienie i butelka wody.

Jak przekonuje menedżerka Everett Animal Farm w stanie Waszyngton Sherry Russell, często dzieci, które błagają rodziców o królika, szybko tracą nim zainteresowanie. Wiele niechcianych zwierząt trafia więc w końcu do schroniska.

Na farmie do wyboru jest zaś mniej więcej 20 królików – m.in. Sir Elton, Bun Bun albo Lady. Wszystkie mają oczywiście różne charaktery. Niektóre są zadziorne, inne bardzo nieśmiałe. Jeśli się spodobają, można je kupić. Jeśli jednak domowy eksperyment się nie uda – np. codzienne czyszczenie kuwety okaże się dla dzieci lub rodziców zbyt uciążliwie – królika bez problemów można zwrócić.

– Niektóre rodziny decydują, że to nie dla nich. Ale wszyscy wydają się zadowoleni z nowego doświadczenia – opowiada Sherry Russell reporterce "The Seattle Time".

Farma wypożycza zwierzaki nie tylko do domów, ale również na zajęcia do przedszkoli. Szkoda tylko, że podobnej szansy przetestowania nowego właściciela i w razie czego wymiany nieodpowiedzialnej rodziny na lepszą nie mają same króliki.

—Jacek Przybylski z Waszyngtonu