Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia po rozpoznaniu pierwszych z 39 praw dotyczących zażaleń Obywateli RP na ich zatrzymania 11 listopada ub. roku orzekł, że zatrzymania były bezzasadne i postanowił, że poinformuje prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy policji dokonujących zatrzymań.

Według sądu mogli się oni dopuścić przestępstwa w związku z artykułem 231 kodeksu karnego - przekroczenia uprawnień.

Sąd wyjaśniał, że zatrzymanie Obywateli RP było legalne, ale bezzasadne i przeprowadzone nieprawidłowo.

Zatrzymanie ma być bezzasadne, bo policja nie odjęła próby wylegitymowania zatrzymanych. Ci z kolei znajdowali się na skwerze odległym o pół kilometra od marszu, który jeszcze się nawet nie zaczął. A źle przeprowadzone, bo zatrzymanych nie poinformowano o tym, że są zatrzymani i że przysługuje im prawo do adwokata.

Rzecznik Prasowy Komendanta Stołecznego Policji zamieścił na Twitterze obszerny komentarz do orzeczenia sądu.