Reklama
Rozwiń
Reklama

Nagroda dla prezydenta Sopotu

Radni chcą przyznać Jackowi Karnowskiemu prawie 10 tys. zł nagrody jubileuszowej za 20 lat pracy. W tym roku prezydent dostał już dwie podwyżki.

Aktualizacja: 16.10.2008 14:01 Publikacja: 16.10.2008 05:12

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu

Foto: Fotorzepa

Autorem projektu uchwały o nagrodzie dla prezydenta jest Wieczesław Augustyniak, przewodniczący Rady Miasta Sopotu, który od początku wybuchu tzw. afery sopockiej zapewnia, że „prezydent Karnowski świetnie zarządza miastem i nie należy tego zmieniać”. Uchwała ma być głosowana na najbliższej sesji.

– To bulwersująca sprawa. Będziemy apelować, by radni nie głosowali za przyznaniem nagrody, bo w tej sytuacji, w jakiej znalazł się prezydent Sopotu, nie ma czego honorować ani z czego się cieszyć – mówi Bartosz Łapiński, radny PiS.

Prezydent Karnowski w tym roku dostał dwie podwyżki pensji: jedną w lutym, drugą w czerwcu (z 11 tys. 125 zł do 12 tys. 303 zł brutto) i dodatek specjalny – 2,8 tys. zł. Radni uzasadniali wtedy, że „dzięki Jackowi Karnowskiemu Sopot otrzymał ostatnio szereg nagród”, i „Prezydent mimo rozlicznych zajęć obronił w tym roku pracę naukową z dziedziny ekonomii i uzyskał tytuł doktorski”.

Nagroda jubileuszowa za 20 lat pracy to 75 proc. miesięcznego wynagrodzenia. W przypadku Jacka Karnowskiego wyniesie prawie 10 tys. zł. Kto wnioskował o nagrodę? Łapiński: – Prezydent sam sobie wypłacić nagrody nie może, ale może się zwrócić do przewodniczącego rady z takim wnioskiem.

Na Jacku Karnowskim ciąży oskarżenie Sławomira Julkego, sopockiego biznesmena, o żądanie łapówki – dwóch mieszkań.

Reklama
Reklama

W sprawie tzw. afery sopockiej prokuratura postawiła miejskiemu konserwatorowi zabytków Danucie Z. zarzuty poświadczenia nieprawdy i fałszowania dokumentów na korzyść Karnowskiego. Według prokuratury w ratuszu spreparowano dokument, który miał chronić prezydenta miasta. „Rz” ujawniła też, że rok temu prezydent znajomemu dilerowi aut rozłożył na raty zapłatę za miejską działkę, którą nabył bez przetargu od gminy. Augustyniak nie widzi w przyznaniu nagrody nic niestosownego. To on będzie namawiał radnych, by przegłosowali projekt. – 1 listopada panu prezydentowi mija 20 lat pracy i przysługuje mu ta nagroda. Ma do niej ustawowe prawo, nie jest karany ani zawieszony w czynnościach – tłumaczy przewodniczący. Co będzie, jeśli rada się nie zgodzi? – Nie sądzę, PiS jest w mniejszości – ocenia.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama