Ustępująca rzecznik rządu poinformowała o tych zmianach w porannym wywiadzie w radiowej Trójce. Potwierdziłą tym samym doniesienia "Rz", według których to była dziennikarka TVP Iwona Sulik będzie nowym rzecznikiem. Sama Małgorzata Kidawa-Błońska obejmie najprawdopodobniej funkcję ministra w KPRM ds. kontaktów z parlamentem.

- Dostałam taką propozycję od Ewy Kopacz. Bardzo się z tego cieszę, bo lubię pracować na styku instytucji - powiedziała posłanka PO.

Zaprzeczyła jednocześnie plotkom, by wraz z Donaldem Tuskiem do Brukseli pojechał sekretarz stanu w KPRM Paweł Graś.

- Nie mogę zdradzić składu brukselskiego gabinetu Tuska, ale Paweł Graś jest sekretarzem generalnym Platformy, a czeka nas teraz intensywny okres wyborczy, więc musi teraz zostać w kraju - oceniła Kidawa-Błońska.

Dodała również, że inny "stary" pracownik KPRM, uważany za specjalistę Tuska od PR Igor Ostachowicz, odejdzie z Kancelarii, by oddać się pisaniu książek. Ostachowicz debiut literacki ma już za sobą, a jego powieść "Noc żywych Żydów" została nominowana do nagrody Nike w 2013 roku.

Polityk PO odniosła się też do zarzutów dotyczących piątkowej prezentacji rządu proponowanego przez Ewę Kopacz. Według Kidawy-Błońskiej, skład rządu jest dobry i nie ma nic dziwnego w tym, że jest on odbiciem układu sił obowiązującego w partii.

- Każdy rząd jest formowany w ten sposób, by zapewnić zgodę w partii i większość w parlamencie. Nie ma w tym nic niezwykłego - komentowała. Dodała, że Grzegorzowi Schetynie "należy się druga szansa" i ma pewność, że ją wykorzysta.

Odnosząc się natomiast do wczorajszej wygranej polskich siatkarzy w finale Mistrzostw Świata oraz perypetii związanych z transmisjami ich meczów, polityk PO zapowiedziała, że Sejm przygotuje ustawę zapewniającą otwarty dostęp do transmisji z najważniejszych wydarzeń sportowych

- Kibice będą mieli pewność, że najważniejsze wydarzenia sportowe będą mogli oglądać na swoim telewizorze - zapewniła posłanka.

Kidawa-Błońska poinformowała, że ustawa to umożliwiająca ma zostać przyjęta do końca roku.