Reklama
Rozwiń
Reklama

Kolejne zarzuty za Amber Gold

Łódzka prokuratura po raz kolejny rozszerzyła listę zarzutów wobec Marcina i Katarzyny P. w związku z aferą Amber Gold.

Aktualizacja: 13.11.2014 18:11 Publikacja: 13.11.2014 17:25

Amber Gold

Amber Gold

Foto: Fotorzepa

- Dopisaliśmy w nich nazwiska kolejnych 500 poszkodowanych osób – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.Małżonkowie P. tradycyjnie nie przyznali się do winy oraz odmówili składania wyjaśnień.

Łódzcy śledczy skierowali też wniosek do sądu o przedłużenie aresztu wobec byłego prezesa piramidy Marcina P. Chcą by siedział za kratami do lutego 2015 roku. Na razie nie wiadomo kiedy ten wniosek zostanie rozpatrzony przez sąd apelacyjny w Łodzi.

Katarzyna P. ma orzeczony areszt do połowy stycznia. Małżeństwo P. podejrzane jest m.in. o oszustwa znacznej wartości. Zdaniem śledczych oboje działając wspólnie i w porozumieniu - w ramach tzw. piramidy finansowej doprowadzili w sumie ok. 18 tys. osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę prawie 851 mln zł.

Prokuratorzy twierdzą, że małżonkowie działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili z tej działalności stałe źródło dochodu. Marcin P. jest podejrzany w sumie o 25 przestępstw, jego żonie zarzucono 17. Obok oszustwa znacznej wartości zarzuca się im m.in. prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, poświadczenie nieprawdy w oświadczeniach o podwyższeniu kapitału zakładowego kilku spółek, naruszenie ustawy o rachunkowości oraz kodeksu spółek handlowych.

Podejrzani - według prokuratury - nie przyznają się do zarzutów i odmawiają składania wyjaśnień. Śledczy powoli kończą to postępowanie. – Marcin P. zapoznaje się już z materiałem dowodowym, a jego żona wkrótce zacznie to robić - mówi prok. Kopania. Dodaje, że śledczy czekają jeszcze na pomoc prawną z zagranicy, gdzie ma być przesłuchanych część świadków).

Reklama
Reklama

W śledztwie przesłuchano dotąd ok. 14 tys. świadków, a materiał dowodowy liczy ponad 15 tys. tomów akt. Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Małżeństwu P. grozi do 15 lat więzienia.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama