Reklama

34 min. 34 sek.

„Rzecz w tym”: Co naprawdę myślą Ukraińcy o Polakach, a co Polacy o Ukraińcach

Jak wyglądają dziś rzeczywiste relacje polsko-ukraińskie – poza emocjami, nagłówkami i mediami społecznościowymi? W podcaście „Rzecz w tym” Michał Płociński rozmawia z Esterą Flieger o najnowszych, szeroko zakrojonych badaniach Centrum Mieroszewskiego, które pokazują, jak Polacy postrzegają Ukraińców i co Ukraińcy myślą o Polsce. Dane są zaskakujące, momentami niewygodne, ale przede wszystkim bardzo potrzebne.

Publikacja: 29.01.2026 17:30

Punktem wyjścia są dwa obszerne raporty: „Polacy o Ukrainie i stosunkach polsko-ukraińskich” oraz „Polska i Polacy oczami Ukraińców”. Jak podkreśla Estera Flieger, to nie są pojedyncze sondaże, lecz ogromny materiał badawczy. – Dane, które Centrum Mieroszewskiego zebrało, są naprawdę fascynujące. Na dodatek jest ich po prostu bardzo dużo, bo łącznie to jest ponad 150 stron danych – mówi dziennikarka „Rzeczpospolitej”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Zauroczenie minęło, ale związek jest poważny. Centrum Mieroszewskiego zbadało, jak Polacy widzą Ukraińców

Czy Polska potrafi opowiedzieć Ukraińcom, jak im pomaga?

Jak Ukraińcy oceniają pomoc z Europy? – Najbardziej doceniają pomoc Wielkiej Brytanii, na drugim są Niemcy, na trzecim Polska – wskazuje Flieger, dodając, że różnice w postrzeganiu pomocy wynikają nie tylko z realnych działań, ale też z narracji i umiejętności „opowiadania” własnych zasług.

Ten wątek prowadzi do ostrej diagnozy dotyczącej polskiej obecności w Ukrainie. – My, jako Polacy, nawet sobie samym dobrze tej historii o pomocy niesionej Ukraińcom nie opowiedzieliśmy – zauważa Flieger. W przeciwieństwie do Niemców i Brytyjczyków Polska mało inwestuje w tzw. miękką obecność: think tanki, narrację, widoczność w Kijowie.

Jednocześnie obraz Polaków w oczach Ukraińców jest zdecydowanie pozytywny. Aż 88 proc. badanych jest przekonanych, że Polska nadal będzie wspierać Ukrainę w wojnie z Rosją. Najczęściej używanym określeniem wobec Polaków są „sąsiedzi”, zaraz potem „sojusznicy” i „partnerzy”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Marek Kozubal: Dlaczego prezydent Karol Nawrocki właśnie dziś powinien ruszyć do Kijowa?

Jak państwo polskie abdykowało

Ważną częścią rozmowy są różnice w postrzeganiu historii. Dla Polaków to ona jest dziś kluczowym problemem w relacjach z Ukrainą. – Najpierw historia, mówią Polacy, załatwmy to, co nas różni – relacjonuje Flieger. Wołyń pozostaje numerem jeden wśród priorytetów wskazywanych przez respondentów w Polsce, podczas gdy Ukraińcy częściej uznają, że spory nie są istotne, a Rzeź Wołyńska wymaga dalszych badań. – Polacy oczekują sprawnej polityki pamięci prowadzonej przez państwo – podkreśla Flieger, dodając, że przez lata państwo w tej sferze „abdykowało”, oddając pole emocjom, uproszczeniom i aktorom działającym w złej wierze.

Drugim, równie ważnym wątkiem jest stosunek Polaków do pomocy uchodźcom i do samego państwa. Jedna liczba robi szczególne wrażenie. – 47 proc. Polaków nie wie, czy państwo polskie byłoby przygotowane i gotowe udzielić skutecznej pomocy w przypadku nowej fali uchodźców – mówi Flieger. To, jej zdaniem, nie jest oskarżenie wobec Ukraińców, lecz sygnał głębokiego braku zaufania Polaków do instytucji publicznych.

Czytaj więcej

Sondaż: Ocena rządu się poprawiła, ale Donald Tusk nadal nie ma powodu do radości

Polacy tak naprawdę mają do Ukraińców dużo lepszy stosunek niż pokazują to wpisy w internecie

W rozmowie wybrzmiewa też krytyka uproszczonych narracji obecnych na platformach społecznościowych. – Są dwie rzeczywistości: ta, którą badamy za pomocą sondażu i świat platform społecznościowych – zauważa Flieger, wskazując, że politycy i media zbyt często mylą głośną mniejszość z realnymi nastrojami społecznymi.

Na koniec pojawia się metafora, która dobrze oddaje stan relacji polsko-ukraińskich. – Nie jesteśmy już na pierwszej randce, teraz to stare małżeństwo.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama