Reklama

Ryszard Petru: Górnik musi zaczynać jak pielęgniarka

Nie może być tak, że partia rządząca proponuje system podatkowy, którego nie jest w stanie wytłumaczyć – powiedział w „Sygnałach Dnia” w Polskim Radiu lider Nowoczesnej.pl Ryszard Petru.

Aktualizacja: 29.09.2015 11:57 Publikacja: 29.09.2015 11:33

Ryszard Petru: Górnik musi zaczynać jak pielęgniarka

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Nowoczesna Ryszarda Petru proponuje, by stawki podatków CIT, PIT i VAT wynosiły 16 proc. Na pytanie dlaczego akurat tyle, Petru odpowiedział, że „16 jest minimalną liczbą potrzebną do tego, żeby budżet się zbilansował". - Obniżki podatków tak, ale nie może być tak, że będzie nas to kosztowało jakieś miliardy i zwiększy się deficyt. Przejrzystość i prostota systemu jest jego olbrzymią wartością. Przez to, że system jest skomplikowany, mamy sytuację, w której wielkie korporacje nie płacą, a mali i średni przedsiębiorcy muszą płacić. A jak brakuje pieniędzy w budżecie, to Urzędy Skarbowe idą w Polskę i ściągają w różny sposób pieniądze od średnich i małych przedsiębiorców. Nie będzie takich sytuacji, jeżeli system jest prosty - przekonywał lider Nowoczesnej.

Koszty reform

Na uwagę, że takie pomysły według prof. Dariusza Rosatiego kosztowałyby budżet 20 mld zł rocznie, Petru odpowiedział, że ma inne obliczenia i że jego zdaniem „profesor się myli”. - Przy likwidacji ulg ta propozycja się bilansuje, czyli dokładnie tyle samo pieniędzy będzie wpływać do budżetu, co obecnie – dodał. Lider Nowoczesnej powiedział, że jeżeli natomiast zdarzy się tak, że na skutek pozbawienia możliwości „kombinowania” z VAT-em, do budżetu wpłynie więcej pieniędzy, to „trzeba przeznaczyć te pieniądze na zwiększenie kwoty wolnej od podatku, na czym skorzystają najubożsi”, chociaż jak przyznał „nie może takiego wariantu przyjąć na pewno”.

- W „ustawie Wilczka” z 1988 roku jeden z pierwszych artykułów mówi, że „co nie jest zabronione, to jest dozwolone” i to spowodowało wybuch olbrzymiej przedsiębiorczości – stwierdził lider Nowoczesnej zapytany o program gospodarczy.

Lepsze warunki dla pracowników

Reklama
Reklama

Na pytanie o to, co dla niego oznaczają lepsze warunki dla pracowników, które postuluje, Petru odpowiedział, że „jeszcze nikt na świecie nie dał ludziom dobrobytu podwyższając płace ustawą". - Przedsiębiorcy mogą nie być w stanie zapłacić wyższych pensji. Kluczem jest to, żebyśmy przestali być montownią. Polska nie może być dumna z tego, że jest tania. Przejrzyste, jasne reguły gry sprawią, że pracodawcy zaczną konkurować o pracowników i wtedy pracownikom będzie lepiej. Jeśli chodzi o umowy o dzieło i zlecenie, to problem z tym w większości przypadków jest taki, że są one wysoko „ozusowane”. A dzieje się tak przez przywileje górnicze czy rolnicze - dodał.

- Naszym celem jest doprowadzić do sytuacji, gdy górnik, który zaczyna pracę nie ma wcześniejszej emerytury, tylko ma taką jak pielęgniarka i żeby rolnik nie był na KRUS-ie, tylko na ZUS-ie. Żeby centrale związkowe utrzymywały się za własne pieniądze, a nie ze składek pracodawców. Jak wszystko będzie fair, to ludzie będą dostawać wyższe wynagrodzenia i będzie niższe oskładkowanie pracy – podsumował Petru.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama