Podczas swojej wizyty w Polsce papież Franciszek wielokrotnie mówił o potrzebie jedności. Słowa te wybrzmiały już podczas powitania na Wawelu. Franciszek, nawiązując do 1050. rocznicy chrztu Polski, stwierdził, że jedność „pomimo różnorodności poglądów jest pewną drogą do osiągnięcia dobra wspólnego całego narodu". Zachęcał też do wzajemnego szacunku oraz konstruktywnego dialogu.
Podobne słowa wypowiedział też w czwartek na Jasnej Górze. Przypominał tam, że w przeszłości Polacy pokonali „wiele trudnych chwil w jedności". – Niech Matka, mężna u stóp krzyża i wytrwała w modlitwie z uczniami w oczekiwaniu na Ducha Świętego, zaszczepi pragnienie wyjścia ponad krzywdy i rany przeszłości i stworzenia komunii ze wszystkimi, nigdy nie ulegając pokusie izolowania się i narzucania swej woli – mówił z jasnogórskiego szczytu.
W obu tych wystąpieniach znalazły się także nawoływania do solidarności i do ofiarnej służby. Choć Franciszek nie mówił tego wprost, to jednak jego słowa były interpretowane jako wezwanie polityków do tego, by zakończyli niepotrzebne spory i zaczęli pracę na rzecz dobra wspólnego całego narodu.
Umiarkowany optymizm młodych
Jeszcze w trakcie trwania papieskiej pielgrzymki zapytaliśmy Polaków, czy słowa Franciszka w jakikolwiek sposób wpłyną na naszą scenę polityczną. Okazuje się, że respondenci nie mają złudzeń. Aż 68 proc. z nich jest zdania, że wizyta papieża pozostanie bez wpływu na temperaturę sporu politycznego. 18 proc. uważa, że spory przycichną, ale 14 proc. respondentów twierdzi, że wizyta zaostrzy spory między politykami. Z sondażu wynika, że największe nadzieje na wyciszenie sporu mają kobiety (23 proc.). Mężczyzn jest aż o 10 pkt proc. mniej. Ponadto zdecydowana większość mężczyzn (76 proc.) uważa, że pielgrzymka papieża wcale nie wpłynie na postawy polityków.
Podobne pesymistyczne opinie dominują w poszczególnych grupach wiekowych respondentów. Najwięcej tych, którzy uważają, że wizyta Franciszka nie będzie miała żadnego wpływu na polską politykę, jest w grupie między 35. a 44. rokiem życia (76 proc.) oraz 55. i 64. rokiem – 71 proc. Najmniej, bo tylko 49 proc., w grupie wiekowej od 25 do 34 lat.