Reklama

Wałęsa chwali się zdjęciem z Trumpem

Lech Wałęsa pogratulował Donaldowi Trumpowi zwycięstwa i przyznał, że trzyma kciuki za "powodzenie reform w Ameryce". Były prezydent Polski zamieścił na Facebooku zdjęcie z prezydentem elektem.

Aktualizacja: 10.11.2016 17:36 Publikacja: 10.11.2016 17:17

Wałęsa chwali się zdjęciem z Trumpem

Foto: Facebook

Jeszcze wczoraj Lech Wałęsa mówił w rozmowie z TVN24, że Trump jest nieprzygotowany do prezydentury i jest to zagrożenie. - Mamy dość starych układów, mamy dość starych polityków. To jest przeciwko (wybór - przyp. red.) staremu układowi, a nie za Trumpem. Ale on to jakoś skupił. Zagrożeniem jest to, że on jest naprawdę nieprzygotowany. On ma dobre chęci. Widzi, że ludzie są niezadowoleni. Ale, moim zdaniem, nie ma rozwiązań. Chyba, że ma za plecami dobrych ludzi. Mądrych, wykształconych, którzy to poukładają - powiedział.

Dziś były prezydent Polski poinformował, że "kibicuje zmianom".

Wałęsa zasugerował także, że przyczynił się do decyzji Trumpa o starcie w wyborach. Napisał: "Cieszę się, że pamięta on naszą rozmowę w 2010 w jego klubie na Florydzie. Podobno wtedy pomyślał: „Skoro w Polsce możliwe było aby robotnik obalił komunizm i został prezydentem, to dlaczego w kapitalistycznej Ameryce milioner nie może zostać prezydentem…” Jak widać i dla niego moja historia była inspiracją do działania."

Przedstawiciele Polonii przekazali mu informację, że Donald Trump "serdecznie go pozdrowienia".

Wałęsa wyraził nadzieję na przyszłe spotkanie z 45. prezydentem USA.

Reklama
Reklama

Poniżej przytaczamy cały wpis Lecha Wałęsy:

"Jeszcze raz gratuluję zwycięstwa Panie Prezydencie Donald J. Trump

Otrzymałem wczoraj od przedstawicieli Polonii obecnych w sztabie wyborczym Donalda Trumpa informację, że Prezydent Elekt przesyła mi serdeczne pozdrowienia. Cieszę się, że pamięta on naszą rozmowę w 2010 w jego klubie na Florydzie. Podobno wtedy pomyślał: „Skoro w Polsce możliwe było aby robotnik obalił komunizm i został prezydentem, to dlaczego w kapitalistycznej Ameryce milioner nie może zostać prezydentem…” Jak widać i dla niego moja historia była inspiracją do działania. Jak Państwo wiecie, zawsze kibicuję zmianom, o ile prowadzą one do dobrego! Nikogo nie można skreślać u progu zadań, które dopiero podejmuje. Zatem trzymam kciuki za powodzenie reform w Ameryce i za to, aby wziął poważnie odpowiedzialność za ważną międzynarodową rolę Stanów Zjednoczonych. Liczę, że przyjdzie nam się niebawem spotkać i poważnie porozmawiać.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama