Reklama

Defensywa wyborcza prezydentów

Temat uchodźców jest niewygodny w kampanii dla włodarzy miast
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak zwraca się do wyborców z liberalnym przesłaniem

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak zwraca się do wyborców z liberalnym przesłaniem

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Zbliżające się wybory samorządowe będą pierwszym testem dla wszystkich partii politycznych od czasu kampanii w latach 2014–2015. I mogą na nowo ustawić scenę polityczną. Wybory lokalne zwykle nie są bezpośrednio powiązane z tematami ogólnokrajowymi, ale tym razem może być inaczej.

To za sprawą m.in. deklaracji Grzegorza Schetyny, że prezydenci miast i samorządowców z Platformy przyjmą uchodźców po wygranych wyborach w 2018 r. – Złożymy aplikację, pokażemy miasta i województwa, które będą w stanie to zrobić – mówił kilka tygodni temu Schetyna. To wywołało irytację w samej PO i co najmniej chłodne przyjęcie samych samorządowców. Niektórzy nasi rozmówcy w kuluarowych rozmowach wskazywali nawet, że w ten sposób powstał już scenariusz kampanii samorządowej PiS. Inni zarzucali Schetynie brak jakiejkolwiek strategii w sprawie uchodźców i niepotrzebne wplątywanie samorządowców w sprawę, w której i tak nie mają nic do powiedzenia. To wszystko sprawiło, że już teraz samorządowi politycy PO znaleźli się w defensywie – na wiele miesięcy przed rozpoczęciem prawdziwej kampanii.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama