Do napaści na dwóch Szwedów doszło około północy 21 maja przy ul. Katarzynki - w ścisłym centrum Gdańska.
Z ustaleń gdańskiej policji wynikało, że trzech młodych mężczyzn zaatakowało dwóch obywateli Szwecji i „wykorzystując ich stan bezbronności" okradli jednego z nich, zabierając mu telefon komórkowy. Okradziony turysta miał też zostać poturbowany: trafił do szpitala z urazem głowy.
W piątek zatrzymano trzech mężczyzn w wieku 21-24-lat, podejrzewanych o dokonanie rozboju. Zostali oni wytypowani na podstawie zeznań pokrzywdzonych, nagrań monitoringu oraz innych dowodów pozyskanych w sprawie.
Policja poszukując sprawców pobicia opublikowała nagrania z monitoringu ze sklepu położonego w okolicy miejsca rozboju.
Na publikowanych filmach świadkowie rozpoznali bowiem jednego z nich - wnuka byłego prezydenta Polski, Bartłomieja W. trakcie rozboju mężczyzna miał użyć pałki, którą pobił pokrzywdzonych Szwedów.
Zatrzymani mężczyźni jeszcze dziś mają zostać doprowadzeni do prokuratury i usłyszeć zarzuty rozboju.
– Na razie dowieziono jednego z nich. Czekamy na dowiezienie dwóch pozostałych – powiedział nam Mariusz Duszyński, pełniący obowiązki rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Dwaj pozostali zatrzymani w tym wnuk byłego prezydenta mają być dowiezieni do prokuratury jeszcze dziś. Śledczy nie ujawniają jeszcze czy będą wnioskować o areszt dla zatrzymanych. - Czynności jeszcze trwają – tłumaczy prok. Duszyński.
To nie pierwszy raz, gdy Bartłomiej W. ma kłopoty z prawem, Mężczyzna jest łączony także z innym zdarzeniem, do którego miało dojść 26 maja w okolicach lotniska w Gdańsku. Wówczas pobitych miało zostać dwóch licealistów w wieku 16 i 17 lat. Trwa wyjaśnienie tej sprawy.
Z kolei w marcu problemy z prawem miał inny wnuk Lecha Wałęsy - Dominik W. Mężczyzna został aresztowany za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Były prezydent wpłacił kaucję za wnuka w wysokości 10 tys. zł.
Poza tym w ubiegłym roku Dominik W. odpowiadał przed sądem za naruszenie nietykalności cielesnej 20-letniej gdańszczanki.