Studenci filozofii niekiedy na zajęciach debatują nad paradoksem Boga i moralności. Zastanawiają się, czy dobro jest dobrem, bo jest zgodne z wolą Boga, a więc moralność jest przez Boga stworzona, czy też Bóg wybiera dobro, bo jest ono dobre. Pierwsza możliwość oznacza, że Bóg nagle mógłby zdecydować, że jego wola nieraz będzie inna i to, co dotąd było dobre, stanie się złe, a to co, było niemoralne, stanie się dobre. Ale druga możliwość znaczyłaby, że jest jakaś wyższa instancja niż Bóg, a więc że nie jest on Bogiem, skoro krępuje go moralność. Obie odpowiedzi wydają się absurdalne.