Zmiana ustawy o IPN nastąpiła w środę, w czasie bezprecedensowo szybkiego procedowania projektu w Sejmie i Senacie.

Dowiedz się więcej » PiS w kilka godzin znowelizował ustawę o IPN

Od pierwszej zapowiedzi dotyczącej nowelizacji przyjętej w styczniu ustawy o IPN do podpisania ustawy przez prezydenta Andrzeja Dudę minęło w środę kilka godzin.

- Nie wycofujemy się z walki o godność i honor i walki o prawdę historyczną. Ustawa dalej będzie temu służyć, tylko będziemy używać instrumentów prawno-cywilnych - podkreślił Jarosław Sellin i przywołując środowe słowa premiera Mateusza Morawieckiego wyjaśnił, że chodzi o cywilne procesy z wnioskami o wysokie odszkodowania.

- Teraz mamy bardzo  potężny nowy instrument w ręku - dodał Sellin, oceniając podpisaną przez premierów Polski i Izraela wspólną deklarację. Wiceminister zwrócił uwagę, że Benjamin Netanjahu skrytykował w mniej sformułowanie "polskie obozy śmierci" oraz potępił antypolonizm.

- Też generalnie nie jestem za tym, żeby karać za sformułowania, nawet najbardziej głupie i krzywdzące sformułowania. W tradycji anglosaskiej rzeczywiście jest tak, że wolność słowa jest bożkiem i właściwie wszystko można mówić i nigdy się, przynajmniej karnie, za to karanym nie jest, ale w tradycji europejskiej i izraelskiej jest inaczej. Jednak są w kodeksach karnych zapisy mówiące o tym, że np. kłamstwo oświęcimskie jest karane - dodał Sellin.

- Bolesna historia ostatnich pięciu miesięcy była w tym sensie korzystna, że przestaliśmy żyć złudzeniami i stanęliśmy w prawdzie - zaznaczył polityk PiS. - W prawdzie, która pokazała, jak duża jest ignorancja świata, również elit w świecie, na temat prawdy o polskiej historii, zwłaszcza w czasie II wojny światowej i ile pracy mamy do wykonania - mówił Jarosław Sellin w Programie 1 Polskiego Radia.