Reklama

Trzech krytykuje Kaczyńskiego

„Nikt w partii nie może czuć się bezpieczny. Powstaje strach, a on zabija partię” – twierdzą byli wiceprezesi. Ludwik Dorn, Kazimierz M. Ujazdowski i Paweł Zalewski napisali to w liście do delegatów na sobotni kongres PiS.

Zaapelowali o wstrzymanie się w głosowaniu nad wotum zaufania dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego, jeśli na kongresie nie dojdzie do dyskusji i przerodzi się on w manifestację poparcia dla niego.

„Przywódca ma prawo wiele wymagać od partii, ale partia też musi stawiać wymagania przywódcy” – napisali politycy. To pierwsza tak mocna krytyka lidera w PiS.

Według byłych wiceprezesów poczucie bezpieczeństwa w partii runęło, gdy Kaczyński zawiesił ich w prawach członków „dla wygody i obrony własnych interesów politycznych”. Uniemożliwił im udział w kongresie.

Tak ostre słowa natychmiast wywołały reakcję Kaczyńskiego. Według niego atmosfera, jaką tworzą byli wiceprezesi, szkodzi partii, a kreowanie wizerunku PiS jako ugrupowania, które zagraża demokracji, jest nieprawdą. – To wielkie kłamstwo, wielkie oszustwo – mówił.

Na posiedzeniu Klubu PiS Kaczyński przywitał się z Dornem. Dostali oklaski

Reklama
Reklama

Trójka polityków uważa, że silne przywództwo Kaczyńskiego przeradza się w jednoosobowe kierownictwo, które „prowadzi do marazmu”. Zaapelowali więc do delegatów, by na kongresie zmienili statut PiS. Dołączyli nawet do listu projekt zmian, które zobowiązują prezesa do podzielenia się zadaniami z zastępcami.

Prezes nie zamierza jednak ustępować także w tej sprawie. Podczas wczorajszego posiedzenia Klubu PiS przekonywał, że kolegialny sposób kierowania partią mija. Jego zdaniem nie może być tak, że decyzje wypracowuje się wspólnie, a odpowiedzialność za nie ponosi tylko szef. Spośród całej trójki byłych wiceprezesów Kaczyński ciepło mówił tylko o Dornie. Ujazdowskiemu i Zalewskiemu wypomniał, że należeli do kilku partii i myślą o założeniu nowej.

Ujazdowski dementuje jednak pogłoski, że próbuje rozbić PiS. – Nie liczę na pęknięcia. Mam nadzieję, że podczas kongresu dojdzie do swobodnej dyskusji, a ona każdą partię cementuje.

Otwartość na dyskusję deklarował wczoraj Dorn. – Możemy dyskutować. Ale ważne, by były to dyskusje polityczne, a nie psychologiczne czy też o moralności, bo takie elementy pojawiały się w wypowiedziach – mówił były marszałek Sejmu.

Na koniec posiedzenia klubu Jarosław Kaczyński podszedł do Dorna. Panowie się przywitali, za co parlamentarzyści PiS nagrodzili ich brawami. Na razie jednak wszystko wskazuje, że byli wiceprezesi nie będą mogli wziąć udziału w sobotnim kongresie.

Kaczyński twierdzi, że przeciwko nim toczy się postępowanie dyscyplinarne, na które nie ma wpływu. To nie przekonuje szeregowych działaczy partyjnych. Radni miejscy PiS z Katowic przesłali do Kaczyńskiego list, w którym domagają się wycofania decyzji o zawieszeniu w prawach członków byłych wiceprezesów partii i umożliwienie im udziału w zjeździe.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Kraj
Afrykańskie powietrze napłynie do Polski. Termometry pokażą nawet 20 stopni
Warszawa
Pacjentka była jednocześnie dawcą i biorcą. Pierwsza w Polsce taka operacja
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Kraj
Radne ze stołecznego Żoliborza walczą z mięsem. Czy posiłki na imprezach będą tylko roślinne?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama