Reklama

Jak wybrano wykonawcę systemu na Okęciu

W komisji zasiadał były współpracownik firmy, której zlecono budowę systemu bezpieczeństwa lotniska

Publikacja: 31.01.2008 04:50

Budowę nieukończonego do dziś zintegrowanego systemu bezpieczeństwa na Okęciu Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze zleciło w 2005 roku firmie Intergraph. Wartość systemu to ponad 10 mln dolarów.

Wykonanie zintegrowanego systemu bezpieczeństwa zlecono firmie Intergraph

Jak ustaliła „Rz”, wyłonienie wykonawcy odbyło się z pominięciem ustawy o zamówieniach publicznych. Powodem było specyficzne zamówienie związane z bezpieczeństwem państwa. System ma się bowiem składać m.in. z dokładnej bazy danych całej infrastruktury lotniska.

W ramach wewnętrznych regulacji w marcu 2005 r. powołano ośmioosobową komisję przetargową. Na jej czele stanął ówczesny zastępca naczelnego dyrektora PPL Jerzy M. Wcześniej był oficerem służb specjalnych PRL, potem pracownikiem UOP. Niedawno prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące nieprawidłowości przy przetargu na ogrodzenie lotniska (sprawę bada ABW). W listopadzie 2007 roku M. miał zostać zatrudniony w jednej ze strategicznych dla bezpieczeństwa państwa instytucji – Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Mimo wstępnej zgody prezesa agencji Macieja Rodaka ostatecznie do PAŻP nie trafił. W agencji pracuje za to jego syn.

Kierowana przez M. komisja PLL obradowała w trybie niejawnym. W mediach nie ukazały się żadne informacje o przetargu na system. Jej członkowie sami zdecydowali, że najlepszym wykonawcą systemu będzie firma Intergraph. Oparli się na opinii komisji złożonej m.in. z ekspertów z Wojskowej Akademii Technicznej. W jej skład wchodził też M. Z opinii wynikało, że wykonanie należy powierzyć właśnie Intergraphowi.

Reklama
Reklama

W składzie komisji znalazł się też Waldemar K. Z ustaleń „Rz” wynika, że zanim trafił do PPL, współpracował z Intergraphem. Potwierdził to nieoficjalnie jeden z pracowników tej firmy.

Po zawarciu przez PPL umowy ze zwycięzcą przetargu K. został kierownikiem projektu ze strony przedsiębiorstwa. Odpowiadał m.in. za kontrolowanie, czy jego dawna firma wywiązuje się z umowy. Negocjował również z Intergraphem ewentualne zmiany w realizacji umowy.

Powołanie do składu komisji byłego współpracownika Intergraphu minister Julia Pitera, odpowiedzialna w rządzie za sprawy związane z walką z korupcją, uznaje za bulwersujące. – Takie sytuacje są niedopuszczalne, to ewidentna sprzeczność interesów – mówi Pitera.

– Nie było żadnych nieprawidłowości – uważa z kolei Jerzy M.

Zarówno przedstawiciele Intergraphu, jak i PPL nie chcieli komentować sprawy. Są stronami w postępowaniu przed sądem arbitrażowym. Intergraph odstąpił bowiem od umowy i domaga się zapłaty za rozpoczęte prace oraz wypłacenia przez PPL kary umownej w wysokości ponad 1 mln dolarów. Dotychczas firma zarobiłaok. 5 mln dolarów netto.

Według informatorów „Rz” brak systemu w sytuacji kryzysowej może wpłynąć na bezpieczeństwo lotniska. – Jest niezbędny, aby koordynacja działań służb przebiegała bez zarzutu w przypadku np. ataku terrorystycznego lub znalezienia materiału rozszczepialnego – mówi pracownik PPL.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama