Polityk PO recenzował w radiowej Jedynce przedstawiony w weekend program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. PiS postawił w nim na kwestie socjalne, a program ma się opierać na trzech filarach - zdrowiu, pracy i rodzinie. Schetyna stwierdził, że propozycja jest interesująca, lecz niemożliwa do zrealizowania.
- Problem jest w tym, że jeżeli się analizuje ten program, wchodzi w szczegóły, to widać, że jest on pisany takim optymistycznym i nierealnym atramentem - powiedział polityk - Jeśli ktoś jest poważny, jeśli tworzy poważny program polityczny, jeśli idzie po zwycięstwo w wyborach, to musi to powiedzieć, pokazać. To jest zawsze najtrudniejsze, ale niezbędne, by dać wiarygodność swojej ofercie politycznej. A tu tego nie ma - dodał.
Schetyna stwierdził też, że program rywala PO nie zawiera żadnej wizji państwa pod rządami PiS - Nie wiadomo, czy to będzie kraj, w którym ludzie będą potrafili ze sobą współpracować, czy dalej będzie utrzymywany konflikt i złe emocje w polityce - powiedział.
Z kolei inny polityk partii rządzącej Adam Szejnfeld, który gościł dziś rano w TVP Info, stwierdził że aby skonfrontować propozycje z krytyką, potrzebna jest debata liderów obu partii.
- W deklaracjach i teraz w swoim programie wypisuje rzeczy, które są kompletnie nierealne, ale miłe dla ucha. Ludzie lubią słuchać, że mogą być piękniejsi, bogatsi, mniej pracować i więcej zarabiać. Jeżeli tak, to porozmawiajmy, ale tak żeby ludzie mogli posłuchać i przekonać się, m czy to, co proponuje PiS jest realne - powiedział Szejnfeld.
Choć Donald Tusk zaprosił do debaty Jarosława Kaczyńskiego, Szejnfeld przewiduje, że PiS nie przyjmie wyzwania.
- Jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński boi się tego z wielu powodów. PiS będzie sugerowało albo symulowało chęć debaty zasłaniając się różnymi warunkami byle tylko do tego nie doszło
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Do słów Szejnfelda odniósł się Zbigniew Kuźmiuk w "Trójce". Polityk PiS stwierdził, że zaproszenie Tuska to "medialna wrzutka".
- Żeby ta debata była merytoryczna to Donald Tusk, czy szerzej Platforma, powinna położyć także dokument programowy. Zamiast tego otrzymaliśmy medialną wrzutkę - powiedział
Oficjalnej odpowiedzi na tę propozycję ma udzielić dziś Jarosław Kaczyński.
Kuźmiuk wkazał też źródła, z jakich PiS chce czerpać fundusze na realizacje obietnic wyborczych, m.in. w zakresie polityki prorodzinnej.
- Podstawą tej reformy jest nowy system podatkowy. Mamy projekt ustawy o podatkach dochodowych i nową ustawę o podatku VAT. Jesteśmy gotowi w ciągu miesiąca-dwóch uchwalić te ustawy - zapowiedział Kuźmiuk, dodając że innymi źródłami finansowania mają być fundusze unijne oraz podatek bankowy i podatek od hipermarketów.