„Miliard złotych przychodu – tyle wystarczy by naleźć się na celowniku Ministerstwa Finansów. Urzędnicy mają już konkretne plany wobec liderów biznesu."

Sześciolatek z klasy pierwszej R. - piszą Janina Blikowska i Joanna Ćwiek.  „1 września zaskoczył MEN i szkoły . Szcześciolatki uczą się zmiany. Rodzice próbują jeszcze załatwić im odroczenia." To konsekwencja kumulacji, jaka wynika ze spiętrzenia niemal dwóch roczników dzieci, które w związku z reformą poszły w tym roku do pierwszej klasy. O ryzykach z tym związanych piszę w moim komentarzu na drugiej stronie „Rzeczpospolitej".

Kukiz jeszcze walczy , ale może nie zarejestrować list – analizuje Paweł Majewski

Kolejne stenogramy pogrążają Krzysztofa Kwiatkowskiego. Ale zachowanie organów ścigania też budzi zdziwienie – pisze Andrzej Stankiewicz w tekście „Więdnie kariera >Kwiatka<". Na czym polega to zdziwienie?

Zaskakująca informacja o spisku na Śląsku na pierwszej stronie Gazety Wyborczej. „Solidarność negocjuje z PiS alternatywną wobec rządowej strategię dla górnictwa. W zamian oferuje polityczne poparcie w nadchodzących wyborach parlamentarnych". Szok, przecież wszyscy – szczególnie po obchodach 35 rocznicy „S" byli przekonani, że związkowcy są za Platformą...

GW również pisze o szefie NIK. „Wyrządził krzywdę sobie, wielu wróżyło mu karierę, z NIK miał skoczyć wyżej. Ale wyrządził też wielką krzywdę tej instytucji. Do tej pory Izba była poza podejrzeniami, mimo że od lat służyła za przechowalnie dla działaczy partyjnych" – komentuje Mariusz Jałoszewski w tekście „Kwiatkowski i Bury nie do obrony". I trudno się z nim nie zgodzić.

Skąd ta nienawiść? – pyta prof. Ireneusz Krzemiński. I odpowiada: Z Kościoła. „Za dużą część dawki nienawiści i moralnego potępienia rządzącej partii oraz za apoteozę PiS-u odpowiada Kościół: znacząca część kleru i katolickie media na czele z politycznym przewodnikiem Kościoła polskiego – o. Rydzyk." Szczerze mówiąc ten tekst znacznie więcej mówi o autorze, jego lękach i politycznych uwikłaniach (był np. doradcą Donalda Tuska, więc trudno o naukowy obiektywizm) niż o rzeczywistości. Przede wszystkim warto przyjrzeć się, jak mała jest słuchalność mediów o. Rydzyka. Śmiem twierdzić, że wpływ jego mediów jest bardzo ograniczony. Ale jest i inny kłopot. Kilka stron wcześniej Dominika Wielowieyska pisze o PO tak: „PO która rządziła przez osiem lat, okopała się na stanowiskach, straciła instynkt samozachowawczy, brakuje jej determinacji do walki. (...) To wina zbiorowa działaczy tej partii, rozleniwionych kotów rozpuszczonych władzą". Czy tak krytyczne słowa o partii rządzącej to już „nienawiść" rodem z Radia Maryja? Absurd.