Reklama

Anda Rottenberg i Krzysztof Wodiczko bez doktoratów. Skandal na ASP

Na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych tytuły doktorskie przyznawano, naruszając prawo. Na uczelni trwa specjalna kontrola.

Aktualizacja: 08.12.2015 22:09 Publikacja: 07.12.2015 20:00

Anda Rottenberg

Anda Rottenberg

Foto: Fotorzepa/Dominik Pisarek

– Nieprzestrzeganie przepisów było przyczyną uchylenia decyzji o przyznaniu stopnia doktora na Wydziale Sztuki Mediów ASP – mówi prof. Stanisław Krawczyński z Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów.

To dlatego doktoratu nie otrzymało dwoje znanych artystów: Anda Rottenberg, kurator sztuki, była dyrektor warszawskiej Zachęty, oraz Krzysztof Wodiczko, artysta wizualny i teoretyk sztuki. A w przypadku przewodu znanego rysownika Andrzeja Dudzińskiego sprawa wciąż jest badana.

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów (CKST) cofnęła też wydziałowi uprawnienia do nadawania stopnia doktora. – Już wcześniej nie mógł on przyznawać tytułu doktora habilitowanego, dlatego doktoraty z tego wydziału były pod naszym specjalnym nadzorem – tłumaczy „Rzeczpospolitej" prof. Krawczyński, który jest w CKST szefem sekcji sztuki.

Przyznaje, że jest to jedyny przypadek – w czasie ostatniej, trwającej cztery lata kadencji – by cofnięto uprawnienia dla wydziału. A decyzje o nieprzyznaniu stopnia doktora też są wydawane sporadycznie. – W tych przypadkach rada wydziału podjęła decyzję o nadaniu stopnia naukowego dalekie od obowiązujących przepisów, więc komisja nie miała innego wyjścia – tłumaczy nam prof. Krawczyński.

W sprawie Andy Rottenberg CKST tłumaczyła, że przewód doktorski wszczęty został w niewłaściwej dyscyplinie artystycznej, a pracy doktorskiej nie można zakwalifikować do dyscypliny sztuki piękne. Poza tym podniesiono, że promotor współuczestniczył w tworzeniu wystawy będącej podstawą dysertacji doktorskiej. „Nie zostały zachowane warunki bezstronności oceny pracy doktorskiej" – podkreślono.

Reklama
Reklama

W odniesieniu do doktoratu Krzysztofa Wodiczki stwierdzono, że przewód doktorski zawierał istotne braki formalne, które dyskwalifikowały go pod względem prawnym, a opinie recenzentów nie spełniały wymogów ustawy. W recenzji brakowało nawet pobieżnej analizy jakości i wagi prezentowanego dzieła.

Anda Rottenberg nie chciała rozmawiać z nami o tej sprawie. Odesłała do dziekanatu na ASP. Ale tam też nie chciano rozmawiać. Otrzymaliśmy jedynie oświadczenie rektora prof. Adama Myjaka, w którym informuje on, że „władze uczelni czynią starania, aby dokładnie zbadać sytuację, dlatego na wydziale [Sztuki Mediów – red.] trwa w tej chwili kontrola Polskiej Komisji Akredytacyjnej".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Rafał Trzaskowski zadłuża Warszawę. M.in. na „pokrycie wydatków po inwazji Rosji na Ukrainę”
Warszawa
„Sabotaż”, „dywersja”, „prohibicja”? Jakie będzie Słowo Roku 2025?
Kraj
Walka o wolność na różnych frontach
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
informacja „Życia Warszawy”
Biletów na WKD nie kupimy przez aplikację. Przewoźnik rozwiązał umowę z mPay
Materiał Promocyjny
Jak rozwiązać problem rosnącej góry ubrań
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama