Reklama
Rozwiń
Reklama

Hazard to choroba śmiertelna

Rozmowa z Rafałem Porzezińskim, wykładowcą UKSW, ekspertem ds. terapii uzależnień, dyrektorem Programu 1 Polskiego Radia

Aktualizacja: 23.02.2017 22:38 Publikacja: 23.02.2017 18:55

Hazard to choroba śmiertelna

Foto: materiały prasowe

Rzeczpospolita: W ustawie hazardowej znalazły się zapisy m.in. o ograniczeniu szarej strefy. Czy ustawa ta będzie receptą na problem hazardu?

Rafał Porzeziński: Na pewno jest krokiem w dobrą stronę, jeśli chodzi o regulację rynku, bo każde działanie utrudniające dostęp do hazardu jest społecznie pożyteczne. Ale to problemu uzależnienia od gier nie rozwiąże. W Polsce istnieje ogromne przyzwolenie społeczne na uprawianie hazardu. Wspomnijmy choćby o systemach lojalnościowych na stacjach benzynowych, promocjach w sklepach czy zdrapkach. Do niedawna niemal w co drugiej pizzerii stały automaty do gier... Co więcej, pod działania hazardowe można podciągnąć także lekkomyślne zaciąganie kredytów, na których spłacanie nas nie stać.

Co jest główną przyczyną uzależnienia od hazardu?

Podobnie jak przy wszystkich innych uzależnieniach: nieprawidłowe więzi w rodzinie i niskie poczucie własnej wartości. Nie czujemy się kochani i potrzebni, więc szukamy ukojenia w uzależnieniu. Tyle że jest to droga nie tylko na skróty, ale także donikąd.

Jak bardzo może być ona niebezpieczna?

Reklama
Reklama

Niszczy rodziny, więzi, odbiera chęć do życia. Uzależnienie od hazardu jest chorobą śmiertelną. Cechuje je najwyższy odsetek samobójstw wśród wszystkich uzależnień. Zawały serca występują zarówno w przypadku wielkich wygranych, jak i przegranych. Do tego w dużych kasynach zawsze znajdą się osoby oferujące wysoko oprocentowaną, natychmiastową pożyczkę, a wejście w przestępczy półświatek rodzi kolejne problemy...

Kasyna to także prestiż.

Z nim kasyna kojarzą się tylko tym, którzy nie posmakowali prawdziwego hazardu. Złą robotę zrobiła tu popkultura, np. filmy z Bondem czy innymi „panami życia", którzy z kasyna wychodzą z walizką pełną dolarów. Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym obliczem hazardu. Piękne kasyna to mały procent rynku gier. Hazard to brudny interes. Niejednokrotnie słyszałem od uzależnionych, że w chwili głodu byliby w stanie sprzedać nawet własne dziecko. I nie mówili tego w przenośni.

Przerażające.

Co więcej, wygrana nie czyni ludzi szczęśliwymi i spełnionymi. Pieniądze, które wygrywają, prędzej czy później i tak wrócą na stół ruletki. Znana jest historia człowieka z Mazowsza, który dwukrotnie trafił szóstkę w totolotka, ale rozpadło mu się małżeństwo, upadła firma, zaczął mieć problemy z prawem i mafią. Hazard to jedyna choroba, przez którą w jedną noc możemy zadłużyć siebie, swoje dzieci i wnuki na całe życie.

Jak z tą chorobą walczyć?

Reklama
Reklama

Najlepiej nie walczyć, tylko przyznać się do uzależnienia – stanąć w prawdzie, że hazard nas pokonał i jesteśmy wobec niego bezsilni. Wtedy najlepiej pójść na terapię i ruszyć z programem 12 kroków. W Polsce od 22 lat spotykają się Anonimowi Hazardziści. To choroba umysłu, ciała i duszy. Trzeba uleczyć każdą z tych sfer, by znów móc poczuć się bezpiecznym i wolnym.

—rozmawiał Łukasz Lubański

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama