Szczątki prawdopodobnie spadły na ziemię 9 lipca. Zostały odnalezione w zeszłym tygodniu w Dalgety, odległym obszarze w pobliżu australijskich Gór Śnieżnych, około pięciu godzin jazdy na południowy zachód od Sydney.

- To było trochę ekscytujące i dziwne jednocześnie - powiedział AFP astrofizyk Brad Tucker, który odwiedził to miejsce po tym, jak lokalni rolnicy skontaktowali się z nim w zeszłym miesiącu.

Przekazał, że znalezienie dużego kawałka osadzonego w pustym polu przypomniało mu sceny z filmu "2001: Odyseja kosmiczna".

Australijska agencja kosmiczna potwierdziła, że szczątki pochodziły z jednej z misji rakiety Elona Muska. Zaapelowano do mieszkańców, aby zgłaszali wszelkie podobne znaleziska.

- Większość kosmicznych śmieci wpada do oceanów, ale wraz ze wzrostem przemysłu kosmicznego na całym świecie, ilość rozbijająca się na ziemi prawdopodobnie wzrośnie - powiedział Tucker.

- Musimy zdać sobie sprawę, że istnieje prawdopodobne ryzyko, że może uderzyć w zaludniony obszar - dodał.