Państwo wskazuje kierunki polityk i wprowadza regulacje, a to biznes prywatny poszukuje odpowiedzi na cele polityczne. Przykładem jest ograniczenie emisji CO2, ale to biznes znalazł odpowiedź poprzez rozwój zielonych technologii jak fotowoltaika. Wraz z rosnącymi opłatami nakładanymi na paliwa kopalne przestrzeń do rozwoju zeroemisyjnych technologii będzie coraz większa – mówi prof. Iain Begg z  European Institute i współdyrektor  Dahrendorf Forum, wykładowca London School of Economics and Political Science.

Komisja Europejska daje jasny sygnał, że nie ma odwrotu od zielonej transformacji. Czy Europa dysponuje narzędziami politycznymi i finansowymi, aby dokonać tego procesu?

Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Wszystko zależy jak rozumiemy pojęcie politycznego zaangażowania. Komisja Europejska publikując Nowy Zielony Ład wskazała polityczne zaangażowanie i wsparcie dla osiągnięcia celu neutralności klimatycznej. Kraje, które nie spełniają w pełni celów polityki klimatycznej powinny być za to karane, niezależnie od presji innych krajów czy opinii publicznej. Wszystko więc zależy od tego jak definiujemy politykę i jak jej przestrzegamy. Poszczególne kraje różnie postrzegają także sposób finansowania. Błędem jest zapatrywanie się na transformację tylko i wyłącznie poprzez sektor publiczny.  Pytaniem jest jak dogonić sektor prywatny w rozwoju i innowacyjności i jak ma on kontrybuować w transformacji energetycznej. Najbardziej naturalnym i najsensowniejszym rozwiązaniem jest partnerska współpraca sektora publicznego z prywatnym, tak aby mógł on rozwijać swoje kompetencje w nowych obszarach.

Czy jakakolwiek transformacja może odbyć się z wykorzystaniem tylko sektora państwowego?

W żadnym wypadku nie jest to możliwe. Musimy pokonać wiele barier, aby osiągnąć cele transformacji energetycznej. Przykładem jest odejście od węgla i przejście na odnawialne źródła energii. Producenci energii z OZE to rynek, a ten staje się coraz większy m.in. dzięki regulacjom prawnym, a te są coraz bardziej intensywne. Rosną jednak także pola do poszerzenia innowacji, m.in. dzięki takiemu pakietowi jak Fit for 55 zaprezentowanemu przez Komisję Europejską. Kładzie on nacisk na prosumentów, konsumpcję energii u źródła jej produkcji oraz efektywność energetyczną budynków. To kreuje nowe możliwości inwestycji np. w nowe technologie, które mogą pomóc oszczędzać energię. Jest to więc miks rozwiązań, zarówno tych dotyczących impulsu pochodzącego ze strony państwa, jak i zaangażowania ze strony prywatnych firm.. Istotne jest aby transformacja energetyczna była tak zaplanowana, żeby była ona podstawą do dalszego rozwoju, a nie do wyhamowania gospodarczego.

Czy zatem pakiet FitFor55 może zmobilizować prywatny sektor do działania?

Mobilizacją dla sektora są możliwości rozwoju, które dają rozwiązania polityczne takie jak pakiet Fit For 55. Jeśli biznes widzi perspektywę do zarobku, inwestuje tam kapitał automatycznie. To kombinacja „sygnałów cenowych”, politycznych decyzji i regulacji. Prywatny sektor inwestuje w nowe zielone technologie na olbrzymią skalę. Produkcja energii w wielu krajach jest w rękach prywatnych firm i bardzo szybko przestawiają się one na zielone technologie. Presja na sektor transportowy, na paliwa jest również ogromna, aby przechodzić na alternatywne źródła.

Jak zatem lokować środki finansowe, aby uczynić transformację energetyczną szansą, a nie zagrożeniem?

Musimy przejść przez wiele etapów od badań naukowych, które często są inicjonowanie przez sektor państwowy do adaptacji rozwiązań, które zwykle dzieją się w efekcie starań sektora prywatnego. Inwestycje zwykle rosną jeśli inwestorzy widzą w niej stopę zwrotu. Banki zresztą także dostrzegają możliwości, które czynią regulacje prawne i decyzje polityczne, im silniejsza presja polityczna tym większa pewność ze strony banków, aby inwestować i pożyczać pieniądze na rozwój tej czy innej technologii.

Jak oceniać i wybierać te zielone technologie, które pomogą w drodze do transformacji energetycznej?

Głównym czynnikiem, który determinuje wybór technologii to geografia. Dla przykładu Wielka Brytania, która korzysta z dobrodziejstw wiatru i morza opiera się np. na wietrze. Jeśli jesteś na Saharze, możesz korzystać z energii ze słońca. Są także polityczne ograniczenia. Przykładem jest atom w Niemczech, gdzie podjęto decyzję o wycofaniu się z atomu po katastrofie w Fukushimie. Podpowiedzią są także regulacje, które pokazują nam, które technologie – w efekcie decyzji politycznych – wspieramy, a które, nie. Przykładem są też rożnego rodzaju formy opodatkowania węgla. Jeśli się na to decydujemy, w sposób naturalny inne technologie jak OZE będą bardziej opłacalne. Kiedy te źródła rozpoczynały swoją przygodę były wówczas bardzo drogie. Jednak w miarę postępu oraz opłat nakładanych na paliwa kopalne, ceny farm wiatrowych i fotowoltaiki dynamicznie spadały. Najlepszym tego przykładem są opłaty od emisji CO2, które sprawiły, że inne technologie są coraz bardziej konkurencyjne, ale inne – jeszcze – nie. Przykładem jest tu technologia wychwytania i składowania CO2.  Cena uprawień do emisji CO2 jest coraz wyższa, ale nie na tyle, aby uczynić wspominane rozwiązanie atrakcyjnym. Ceny jednak dynamicznie rosną. Fluktuacje cen podatków węglowych będą więc stymulować rozwój nowych technologii, bo będą one w naturalny sposób coraz bardziej opłacalne.

Czy Pana zdaniem ceny uprawień do emisji CO2 mogą jeszcze zmienić trend i spadać w perspektywie długoterminowej?

Nie wydaje mi się to możliwe. Presja polityczna na wyeliminowanie węgla jest ogromna. To jest przykład tego o czym mówiłem na początku. To zanieczyszczający płaci i to on stymuluje sam proces transformacji, czyniąc daną technologię mniej atrakcyjną, a inne – jak OZE – sprawiając bardziej kuszącymi i przynoszącymi zyski.

Czy mógłby się Pan podzielić radami, jak kraje takie jak Polska z dużym udziałem węgla mogą wejść na ścieżkę odejścia od węgla?

Znamy te odpowiedzi, jak choćby przebranżowienie kadr pracujących w sektorze węglowym i energetycznym na nowe zielone technologie. Głównym motywatorem będą jednak regulacje, które wskażą, które technologie będą opłacalne, a które nie. Na wiele bolączek transformacji, gdzie poszukujemy rozwiązań sektor prywatny ma już odpowiedzi i  to on będzie stymulował transformację. Ważne, żeby dobrze to wykorzystać.