Rzeczniczka prasowa MSZ Diana Qudhaib powiedziała telewizji SVT, że ambasador Rosji spotka się dziś z szefem ministerstwa ds. europejskiej polityki bezpieczeństwa.

- Ministerstwo Spraw Zagranicznych uważa ten incydent za poważny. Rosyjski samolot działał w niewłaściwy i nieprofesjonalny sposób, który zagrażał bezpieczeństwu lotu - powiedziała Qudhaib.

Zdarzenie miało miejsce we wtorek, gdy szwedzki samolot obserwacyjny prowadził rutynowy lot nad Bałtykiem. Samolot znajdował się w międzynarodowej przestrzeni powietrznej pomiędzy Gotlandią a krajami bałtyckimi, gdy rosyjski myśliwiec SU-27 wystartował z Kaliningradu i zbliżył się do niego. 

Według pułkownika Andersa Perssona rosyjski pilot myśliwca zachowywał się agresywnie.

Persson powiedział, że rosyjski SU-27 znajduje się w pewnym momencie w odległości 20 metrów od jego samolotu. Jego zdaniem agresywne zachowanie pilota było prawdopodobnie sygnałem z Rosji, że samolot obserwacyjny znajduje się w miejscu, w którym go nie powinno być.

Szwedzkie Siły Zbrojne (Försvarsmakten) zgłosiły ten incydent do rządu, a teraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych chce odpowiedzi od Rosjan.

Szwedzki minister obrony Peter Hultqvist nazwał incydent "niedopuszczalny".

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów