Wojsko potwierdziło, że doszło do ataku na lotnisko w Manda Bay. 

Nie poinformowano, czy odnotowano ofiary po stronie kenijskiej armii. W bazie od lat przebywa personel wojskowy USA. Brakuje również informacji na temat liczby Amerykanów stacjonujących w bazie. Według nieoficjalnych informacji przebywają tam amerykańskie siły specjalne działające w Somalii.

Kenijskie wojsko przekazało, że około godziny 5:30 czasu lokalnego bojownicy wtargnęli na pas startowy lotniska. Atak został skutecznie odparty i obecnie lotnisko jest zabezpieczone.

Przedstawiciele grupy al-Shabab potwierdzili, że dokonali ataku. Współpracujący z Al-Kaidą terroryści oświadczyli, że przejęli kontrolę nad częścią bazy. Nie udało się potwierdzić tych informacji.

W zeszłym tygodniu terroryści przeprowadzili atak bombowy w Mogadziszu. Zginęło wówczas 80 cywilów.

W Somalii stacjonuje około 500 Amerykanów, którzy wspierają lokalne wojsko w walce z terrorystami.