Reklama

Armenia: Armia Azerbejdżanu wtargnęła na nasze terytorium

Rosyjski prezydent, Władimir Putin podkreślił w rozmowie z premierem Armenii, Nikołą Paszynianem, że konieczne jest ścisłe monitorowanie zawieszenia broni między Armenią a Azerbejdżanem. Wcześniej Armenia zaalarmowała, że azerscy żołnierze wtargnęli na jej terytorium.

Aktualizacja: 14.05.2021 12:02 Publikacja: 14.05.2021 11:46

Armenia: Armia Azerbejdżanu wtargnęła na nasze terytorium

Foto: PAP/EPA

arb

Putin odbył rozmowę z Paszynianem w czwartek wieczorem, po tym jak resort obrony Armenii oskarżył Azerbejdżan o to, że kraj ten przesuwa swoje jednostki wojskowe na terytorium Armenii.

Prokurator generalny Armenii wszczął postępowanie ws. "naruszenia integralności terytorialnej kraju".

Tymczasem Azerbejdżan twierdzi, że wzmacnia jedynie swoją granicę i przesuwa jednostki po swoim terytorium.

Armenia w czwartek informowała, że zatrzymała posuwanie się azerskich wojsk, które wróciły na swoje poprzednie pozycje.

W ubiegłym roku Rosja brała udział w wynegocjowaniu zawieszenia broni między Azerbejdżanem a Ormianami z Górskiego Karabachu, gdzie doszło do największej eskalacji konfliktu od lat 90-tych, gdy enklawa ta de facto oderwała się od Azerbejdżanu. Konflikt zakończył się sukcesem wspieranych przez Turcję Azerów, którzy zajęli część Górskiego Karabachu.

Reklama
Reklama

Paszynian poinformował Putina, że chce zaapelować do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, sojuszu wojskowego byłych republik ZSRR, do którego należy m.in. Rosja, w sprawie naruszenia swojego terytorium przez Azerbejdżan.

Kreml informuje, że Rosja będzie nadal starać się mediować między Erywaniem a Baku.

Konflikty zbrojne
Czy Polska przekaże myśliwce Ukrainie? Deklaracja Donalda Tuska w Kijowie
Konflikty zbrojne
Strefa Gazy: 10-dniowe dziecko zginęło w izraelskim ataku. Izrael oskarża Hamas
Konflikty zbrojne
Zełenski chciał odpowiedzi USA na rosyjski atak. Trump: Putin dotrzymał słowa
Konflikty zbrojne
Trener Manchesteru City pyta: Widziecie co się dzieje? W Palestynie, na Ukrainie, w USA?
Konflikty zbrojne
Rosja i Starlinki. Armia Kremla uzależniona od kradzionego internetu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama