- Obywatele Libii oficjalnie proszą Egipt o interwencję z użyciem sił zbrojnych jeśli będzie tego wymagać utrzymanie bezpieczeństwa narodowego Libii i bezpieczeństwa narodowego Egiptu - powiedział Saleh.

Zawieszenia broni w Libii chcą Włochy, Niemcy i USA. Państwa Ligi Arabskiej apelują, by nie prowadzić w kraju dalszych działań wojskowych.

Libia od lat jest pogrążona w wojnie domowej. W Trypolisie urzęduje rząd uznawany przez społeczność międzynarodową, władze wschodniej Libii są popierane m.in. przez Egipt, ZEA i Rosję.

W kwietniu 2019 roku marszałek Chalifa Haftar stojący na czele Libijskiej Armii Narodowej kontrolującej wschodnią Libię, rozpoczął ofensywę w kierunku Trypolisu, która jednak utknęła na przedmieściach stolicy Libii.

M.in. dzięki wsparciu sił tureckich rząd w Trypolisie zdołał odrzucić siły Haftara i odzyskać większość straconych w czasie ofensywy terenów.

Wojsko z zachodu zaczęło zagrażać Syrcie, rodzinnemu miastu Muammara Kadafiego obalonego w 2011 roku. Zajęcie Syrty pozwoliłoby na przejęcie przez rząd w Trypolisie kontroli nad polami naftowymi na południu.

Prezydent Egiptu al-Sisi ostrzegł, że atak na Syrtę będzie oznaczał przekroczenie "czerwonej linii", który może pociągnąć za sobą interwencję wojskową Egiptu. Rząd w Trypolisie uznał te słowa za "deklarację wojny".