Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z CNN odniósł się do narastających napięć w relacjach z Donaldem Trumpem. Polityk zapewnił, że spór z amerykańskim przywódcą nie ma charakteru osobistego, ale ostrzegł, że łagodzenie sankcji wobec Rosji jedynie wzmocni Władimira Putina. Ukraiński prezydent mówił również o możliwym zamrożeniu linii frontu, warunkach zakończenia wojny oraz problemach z dostawami uzbrojenia ze Stanów Zjednoczonych.
Zełenski o konflikcie z Trumpem. „To nie jest nic osobistego”
Relacje między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą w ostatnich tygodniach wyraźnie się pogorszyły – w Kijowie pojawiły się bowiem obawy, że prezydent Donald Trump zbliża się do Moskwy. Do napięć przyczyniły się między innymi porozumienie USA z Rosją dotyczące eksportu oleju napędowego, złagodzenie części sankcji, a także ograniczenia w dostępie ukraińskich sił zbrojnych do systemów łączności satelitarnej.
W czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu stacji CNN, w którym odniósł się do sporu z amerykańskim przywódcą. Podkreślił, że różnice zdań nie wynikają z osobistego konfliktu, lecz dotyczą decyzji mogących wpłynąć na przebieg wojny.
– Mój stosunek do Putina jest bardzo jasny. Uważam, że jeśli zniesiemy sankcje, uczynimy go silniejszym. Nie chodzi o nic osobistego między mną a prezydentem Trumpem. Oczywiście sprzeciwiam się znoszeniu jakichkolwiek sankcji – zaznaczył Zełenski.
Wcześniej ukraiński prezydent ocenił, że Trump znalazł się „po niewłaściwej stronie historii”, gdy ogłosił porozumienie dotyczące zakupu rosyjskiego paliwa. Decyzja ta podważyła międzynarodowe wysiłki na rzecz izolowania Rosji. Następnie amerykański przywódca złagodził część sankcji wobec Moskwy, co spotkało się z krytyką również ze strony polityków jego własnej partii.
Czytaj więcej
Władimir Putin zgodził się na wznowienie trójstronnych rozmów pokojowych z udziałem Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych. Jak poinformował Kreml,...
Rozmowy USA z Rosją. Tak Trump tłumaczy decyzję o sankcjach
W środę specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff spotkał się w Petersburgu z Władimirem Putinem. Rozmowy trwały około trzech godzin. Dzień wcześniej Witkoff rozmawiał zaś z Zełenskim w stolicy Norwegii, Oslo.
Po spotkaniu z rosyjskim przywódcą Witkoff określił Putina mianem „humanitarysty”, odnosząc się do jego decyzji o uwolnieniu 74-letniego amerykańskiego więźnia Stephena Hubbarda. Słowa te wywołały niemałe kontrowersje.
Trump przekonywał natomiast, że zaostrzenie sankcji wobec Rosji mogłoby uniemożliwić uwolnienie Amerykanina. Odpowiadając w środę na pytania dziennikarzy stwierdził, że w takim przypadku Hubbard pozostałby w więzieniu. – Moglibyście o nim zapomnieć. Nigdy więcej byście go nie zobaczyli. Wróciłby do więzienia na 25 lat – powiedział amerykański prezydent.
Trump argumentował również, że nakładanie kolejnych sankcji mogłoby zagrozić prowadzonym negocjacjom dotyczącym zakończenia wojny w Ukrainie. – Kiedy jesteś blisko porozumienia i prowadzisz delikatne negocjacje, nie nakładasz sankcji – wyjaśnił.
Czytaj więcej
Po rozmowach z Wołodymyrem Zełenskim w Oslo specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff spotkał się w Petersburgu z przy...
Zełenski ostrzega przed Putinem. „Igra z życiem innych ludzi”
Choć ukraiński prezydent pozytywnie ocenił swoje spotkanie z Witkoffem w Oslo, zaznaczył jednocześnie, że nie wierzy w rzeczywistą gotowość Władimira Putina do zakończenia wojny. Po rozmowach z amerykańskim wysłannikiem rosyjski przywódca zgodził się bowiem na przeprowadzenie kolejnych negocjacji w listopadzie.
– Putin prowadzi grę. Wiecie, on jest graczem – powiedział Zełenski. – To przykre, ponieważ igra z życiem innych ludzi. Oczywiście nie chce zakończyć wojny. Dlatego oczekujemy od naszych partnerów, że nie pozwolą mu stać się silniejszym i nas złamać – dodał ukraiński prezydent.
W środę Trump oświadczył, że jego administracja jest bliżej zakończenia wojny w Ukrainie niż kiedykolwiek wcześniej. Jednak już następnej nocy Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak na Ukrainę, wykorzystując setki dronów i pocisków balistycznych.
Jednocześnie Moskwa nadal podtrzymuje swoje daleko idące żądania wobec Ukrainy, w tym te dotyczące terytorium. Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w środę dziennikarzom, że najważniejszą kwestią sporną pozostaje przyszłość części Donbasu, która nie znajduje się obecnie pod rosyjską kontrolą. Większość tego regionu jest już okupowana przez Rosję.
– Spór koncentruje się teraz przede wszystkim na tym, co stanie się z pozostałą częścią Donbasu – powiedział Rubio. Amerykański sekretarz stanu zaznaczył również, że przedstawiono „pewne kreatywne pomysły”, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu tej kwestii. Nie ujawnił jednak szczegółów sprawy.
Czytaj więcej
W czasie rozmów w Oslo, gdzie Wołodymyr Zełenski rozmawiał z amerykańskimi negocjatorami, specjalnym wysłannikiem prezydenta USA ds. Bliskiego Wsch...
Czy Ukraina zgodzi się na zamrożenie frontu? Zełenski stawia warunek
W rozmowie z CNN Zełenski odniósł się także do możliwości zamrożenia obecnej linii frontu. Zasugerował, że takie rozwiązanie mogłoby stworzyć warunki do zawieszenia broni i rozpoczęcia negocjacji pokojowych. Jak wyjaśnił, celem byłoby przede wszystkim „zawieszenie broni, powstrzymanie zabijania, a następnie rozpoczęcie rozmów”.
Jednocześnie ukraiński prezydent stanowczo odrzucił możliwość formalnego oddania Rosji okupowanych terytoriów. – Nasza ziemia jest bardzo ważna, ponieważ chodzi o ludzi. Nie chodzi o kilometry – podkreślił Zełenski.
Ukraiński prezydent przypomniał również, że wielu Ukraińców zginęło, broniąc tych terenów oraz niepodległości swojego państwa. – Nikt nie uzna tych tymczasowo okupowanych terytoriów za rosyjskie. Myślę, że Rosja to rozumie. Szkoda, jeśli ktoś tego nie rozumie, ale to już jego sprawa – powiedział polityk.
Czytaj więcej
74-letni Stephen Hubbard, amerykański emerytowany nauczyciel, został uwolniony po ponad czterech latach rosyjskiej niewoli. Mężczyznę skazano za rz...
Ukraina ma problemy z obroną powietrzną. Zełenski apeluje do sojuszników
W ostatnich dniach pojawiły się pewne oznaki złagodzenia napięć między Kijowem a Waszyngtonem. Wcześniej ukraińskie władze oskarżały Stany Zjednoczone o ograniczenie przekazywania danych wywiadowczych dotyczących nadlatujących rosyjskich pocisków, spowolnienie działania kluczowych usług satelitarnych Starlink oraz opóźnienia w dostawach uzbrojenia.
Zełenski poinformował na początku tygodnia, że współpraca w zakresie wymiany informacji wywiadowczych została przywrócona. W rozmowie z CNN zaznaczył jednak, że usługa Starshield, czyli wojskowy system łączności satelitarnej rozwijany przez należącą do Elona Muska firmę SpaceX, nadal nie działa w pełnym zakresie.
Poważnym problemem ukraińskiej armii pozostaje również niedobór pocisków przechwytujących, wykorzystywanych do zwalczania rosyjskich rakiet.
Jak wyjaśnił Zełenski w rozmowie z CNN, nawet jeśli ukraińskie wojsko otrzymuje obecnie ostrzeżenie o nadlatującym rosyjskim pocisku balistycznym, nie zawsze dysponuje odpowiednim uzbrojeniem, aby go zestrzelić.
Ukraiński prezydent przyznał, że europejscy sojusznicy dostarczyli Ukrainie pewną liczbę pocisków do systemów obrony powietrznej, jednak pomoc ta pozostaje niewystarczająca. – To nie wystarczy, żebyśmy mogli się bronić – powiedział.
Na zakończenie rozmowy z CNN Zełenski wskazał dwa najważniejsze oczekiwania Ukrainy wobec jej międzynarodowych partnerów. Pierwszym jest utrzymanie sankcji wobec Rosji, a drugim zwiększenie dostaw skuteczniejszego uzbrojenia przeciwlotniczego. – Nie znosić sankcji wobec Putina i dostarczyć nam lepsze pociski – powiedział ukraiński prezydent.