Amerykański prezydent odpowiadał na pytania dziennikarzy w Ankarze, gdzie trwa dwudniowy szczyt NATO. Donald Trump, któremu towarzyszył sekretarz generalny NATO Mark Rutte, po raz pierwszy publicznie zabrał głos po tym, jak w nocy Stany Zjednoczone przeprowadziły uderzenia na południowy Iran.
Dowództwo Centralne USA informowało o zaatakowaniu 80 celów, w tym systemów obrony powietrznej, sieci dowodzenia i kontroli, przybrzeżnych stacji radarowych, a także ponad 60 małych łodzi należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Jednocześnie Departament Finansów USA przywrócił sankcje na obrót irańską ropą.
Czytaj więcej
„Era zastraszania i wymuszania dobiegła końca. To prowadzi donikąd. Nie ugniemy się” - napisał w serwisie X przewodniczący irańskiego parlamentu, M...
Co z zawieszeniem broni między USA a Iranem? Donald Trump: Myślę, że to koniec
Działania USA mają być odpowiedzią na irańskie ataki na trzy statki próbujące przepłynąć cieśninę Ormuz – jednostki te nie korzystały ze szlaku wyznaczonego przez irańską administrację cieśniny.
W Ankarze Donald Trump został zapytany, czy zawieszenie broni między USA a Iranem zostało zniesione. – To bardzo interesujące pytanie. Myślę, że to już koniec. Nie chcę mieć już z nimi do czynienia – odparł. – Jeżeli o mnie chodzi, to koniec. Porozmawiam z naszymi negocjatorami, chcą negocjować. Jeżeli o mnie chodzi, rozmowy z nimi (Irańczykami – red.) to strata czasu – dodał.
Stany Zjednoczone i Iran 17 czerwca podpisały wstępne porozumienie, na mocy którego działania wojskowe obu państw miały zostać zawieszone. Strony dawały sobie 60 dni na wynegocjowanie ostatecznego porozumienia. Na mocy umowy Iran miał bezzwłocznie przywrócić normalny, wolny od opłat ruch w cieśninie Ormuz. Teheran zastrzegł sobie jednak prawo do administrowania ruchem, a powołana w tym celu instytucja wyznacza statkom trasę, którą mogą one bezpiecznie przepływać przez wody cieśniny Ormuz.
Czytaj więcej
W irańskim mieście Kom, gdzie odbywają się aktualnie uroczystości pogrzebowe najwyższego przywódcy politycznego i duchowego, ajatollaha Alego Chame...
Donald Trump o Irańczykach: Coś jest z nimi nie tak, zaczęli strzelać
Odnosząc się do nocnego ataku prezydent USA mówił, że amerykańskie wojsko „uderzyło bardzo mocno”. – Oni są chorzy, coś jest z nimi nie tak – mówił o przedstawicielach Iranu.
– Powiedzieliśmy: „Zajmijcie się swoimi sprawami pogrzebowymi” (chodzi o uroczystości pogrzebowe ajatollaha Alego Chameneiego, zabitego w nalocie 28 lutego – red.), a zamiast tego oni zaczęli wczoraj strzelać rakietami. Więc wczoraj wieczorem uderzyliśmy w nich z całą mocą – kontynuował Trump. Ocenił, że ataki były 20 razy silniejsze od irańskich uderzeń odwetowych.
Czytaj więcej
Zastępczyni ambasadora USA w Polsce Stephanie Holmes oraz amerykańskiego attaché wojskowego poinformowali stronę polską, że wstrzymana w maju rotac...
– Mówiłem im, że uderzymy za każdym razem, gdy oni uderzą. Ale to nieuczciwi gracze, więc atakują wszystkich – mówił przywódca USA. – Nie lubimy ich, ja ich nie lubię. To źli ludzie – dodał.
Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone zmarnowały na Iran dużo czasu. Ocenił, że irańskie władze „nie wiedzą, co do diabła robią” i że powinny były zawrzeć pokój dawno temu. – To źli, chorzy ludzie, i musimy się pozbyć – to rak. Są jak rak i wiecie, co się robi? Raka trzeba wyciąć wcześnie – powiedział.
W Ankarze Donald Trump pochlebnie wyraził się o Marku Rutte, ale oświadczył, że nie jest zadowolony z NATO. Mówił, że sojusznicy z NATO nie chcieli pomóc Stanom Zjednoczonym w walce „z największym państwowym sponsorem terroryzmu, Iranem”. – Jestem bardzo zły na NATO – wyznał amerykański prezydent, dodając, że USA płacą „za dużo, miliardy dolarów za dużo”.