Reklama

Protesty po śmierci Alego Chameneiego. W Karaczi zginęli ludzie

Co najmniej dziewięć osób zginęło w Karaczi, gdzie doszło do protestów wywołanych zabiciem przez wojska USA i Izraela najwyższego duchowego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego. Antyamerykański i antyizraelskie protesty wybuchły także w Iraku.
Pojazd sił paramilitarnych na ulicy w Karaczi, w tle widać dym po protestach przed amerykańskim kons

Pojazd sił paramilitarnych na ulicy w Karaczi, w tle widać dym po protestach przed amerykańskim konsulatem, zorganizowanych po tym, jak wojska USA i Izraela zabiły ajatollaha Alego Chameneiego, najwyższego przywódcę Iranu

Foto: REUTERS/Akhtar Soomro

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Gdzie doszło do antyamerykańskich i antyizraelskich protestów?
  • Jak na sytuację zareagowała ambasada USA?
  • Co wiadomo o śmierci Alego Chameneiego oraz zbombardowaniu przez USA irańskiej szkoły?

„Śmierć Izraelowi, śmierć Ameryce!” – krzyczeli demonstranci. Jak donosi agencja Reutera, iracka policja użyła gazu łzawiącego i granatów hukowych, by rozpędzić setki proirańskich manifestantów, którzy zgromadzili się poza tzw. Zieloną Strefą w centrum Bagdadu, gdzie siedzibę ma m.in. ambasada Stanów Zjednoczonych.

W Karaczi doszło do starć demonstrantów z policją. Protestujący podpalili pojazd i próbowali dostać się na teren amerykańskiego konsulatu. Przedstawiciel miejscowych władz przekazał, że zostali odepchnięci od kompleksu.

Czytaj więcej

Brytyjski dyplomata: Są cztery scenariusze dla Iranu

Protesty w Pakistanie po śmierci Alego Chameneiego. W Karaczi zginęli ludzie

Z doniesień miejscowej policji wynika, że w pakistańskim mieście zginęło co najmniej dziewięć osób; okoliczności ich śmierci nie są jasne. – Jesteśmy bezpieczni – oświadczył jeden z dyplomatów przebywających na terenie konsulatu, cytowany przez Reutera.

Reklama
Reklama

Agencja podała, że jej dziennikarze słyszeli w rejonie konsulatu odgłosy strzałów. Policja interweniowała na ulicach otaczających amerykańską placówkę, używając gazu łzawiącego. W mediach społecznościowych opublikowano nagrania wykonane zanim wybuchły zamieszki. Widać na nich ludzi z portretami Chameneiego, skandujących „śmierć Ameryce”.

Protesty wybuchły także w innych miastach Pakistanu. Na północnym–wschodzie kraju, w popularnej wśród turystów i zwykle spokojnej prowincji Gilgit-Baltistan w mieście Skardu demonstranci podpalili budynek biura Organizacji Narodów Zjednoczonych. Rzecznik lokalnych władz Shabbir Mir przekazał Reuterowi, że duża grupa protestujących zebrała się przed budynkiem, a następnie go spaliła, jednak ofiar w ludziach nie było.

Podczas antyamerykańskich i antyizraelskich protestów w Karaczi podpalony został posterunek policji

Podczas antyamerykańskich i antyizraelskich protestów w Karaczi podpalony został posterunek policji w rejonie konsulatu USA

Foto: REUTERS/Akhtar Soomro

Ambasada USA radzi Amerykanom: Unikajcie zgromadzeń

W mieście Lahaur na wschodzie Pakistanu setki demonstrantów zebrały się przed amerykańskim konsulatem. Część protestujących próbowała uszkodzić bramę oddaloną o setki metrów od budynku, jednak policjanci powstrzymali tę próbę bez używania siły, a na miejscu nie doszło do starć. Z kolei w stolicy Pakistanu, Islamabadzie, policja zablokowała drogi prowadzące do tzw. Czerwonej Strefy, czyli obszaru rządowego, w którym mieszczą się m.in. siedziby władz oraz misji dyplomatycznych.

„Monitorujemy doniesienia o trwających demonstracjach przed konsulatami generalnymi USA w Karaczi i Lahaur, a także wezwania do kolejnych demonstracji przed ambasadą w Islamabadzie i konsulatem generalnym w Peszawarze. Radzimy obywatelom USA w Pakistanie śledzenie lokalnych wiadomości i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa osobistego, w tym zwracanie uwagi na otoczenie i unikanie dużych skupisk ludzi” – oświadczyła w niedzielę ambasada Stanów Zjednoczonych w Pakistanie.

Protesty wybuchły w Pakistanie i Iraku, czyli państwach, w których społeczność szyicka jest największa po Iranie. Do manifestacji i starć z policją doszło po tym, jak wojska USA i Izraela zaatakowały Iran.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Opozycja irańska myśli o upadku reżimu i się kłóci. Syn szacha to „neofaszysta”

Atak USA i Izraela na Iran. Nie żyje Ali Chamenei, w zbombardowanej szkole zginęło wiele dzieci

W ramach operacji nazwanej przez USA „Epicka Furia”, a przez Izrael „Ryczący Lew”, amerykańskie i izraelskie rakiety, bomby i drony uderzyły w liczne cele na terenie Islamskiej Republiki Iranu. Atak rozpoczął się w sobotę i ma być kontynuowany. W ramach uderzeń odwetowych Iran wystrzelił rakiety i drony m.in. w kierunku Izraela oraz baz USA w regionie.

W Teheranie zniszczona została rezydencja ajatollaha Alego Chameneiego. Do ataku na siedzibę przywódcy Iranu miało dojść w momencie, gdy trwało spotkanie ajatollaha z najwyższymi dowódcami. Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Chamenei został zabity, później śmierć ajatollaha potwierdziły irańskie media. W Iranie ogłoszono 40-dniową żałobę narodową.

Izraelskie i amerykańskie ataki na Iran z 28 lutego 2026 roku

Izraelskie i amerykańskie ataki na Iran z 28 lutego 2026 roku

Foto: PAP

Irańskie media podały, że amerykańskie bomby spadły na szkołę podstawową dla dziewcząt w Minabie w południowym Iranie. Najnowsze doniesienia mówią, że zginęło tam 148 osób, w tym ok. 120 dzieci.

Konflikty zbrojne
Narasta fala ataków terrorystycznych Rosji w Europie. Polska głównym celem
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Pakistan i talibowie. Bitwa byłych sojuszników w cieniu wielkiej wojny Trumpa
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1466
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Brytyjski dyplomata: Są cztery scenariusze dla Iranu
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama