Pułkownik Wayne Marotto, rzecznik koalicji międzynarodowej stacjonującej w Iraku napisał na Twitterze, że rakiety spadły na bazę i w jej pobliżu.
Na razie nie wiadomo kto stoi za atakiem.
Do ataku doszło po tym jak w poniedziałek na bazę Ain al-Asad spadły trzy rakiety.
Przedstawiciele armii irackiej twierdzą, że tempo ostatnich ataków na bazy amerykańskie, za pomocą rakiet i dronów, jest bezprecedensowe.
W środowym ataku rakiety miały zostać wystrzelone z wyrzutni zamontowanej na niewielkiej ciężarówce. Ciężarówkę znaleziono na terenie pobliskiego gospodarstwa rolnego.
We wtorek dron zaatakował lotnisko Irbil w północnym Iraku, gdzie również stacjonują siły amerykańskie.