Źródła, na które powołuje się Reuters twierdzą, że doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Donalda Trumpa zostanie kongresmena Mike Waltz.
Kandydaci do objęcia stanowisk w administracji Donalda Trumpa (stan na 12 listopada)
Mike Waltz przekonywał, że wiele osób w Pentagonie potrzebuje „burzyciela”, jakim jest Donald Trump
Waltz, jeden z najostrzejszych krytyków Chin w Kongresie, w przeszłości służył również w Gwardii Narodowej (był w niej pułkownikiem). Polityk znany jest z krytyki działań Chin w rejonie Azji i Pacyfiku. Waltz wyrażał pogląd, że USA muszą być gotowe na potencjalny konflikt w tym regionie.
Czytaj więcej
Źródła, na które powołuje się Reuters podają, że Donald Trump podjął decyzję w sprawie tego, kto zostanie sekretarzem stanu w jego administracji.
Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji prezydenta jest odpowiedzialny m.in. za przedstawianie prezydentowi informacji na temat kwestii związanych z bezpieczeństwem narodowym i koordynowanie działania różnych części administracji w zakresie bezpieczeństwa.
W przeszłości Waltz chwalił publicznie politykę zagraniczną Donalda Trumpa. Ostro krytykował natomiast administrację Joe Bidena za sposób w jaki Amerykanie wycofali się z Afganistanu w 2021 roku.
Kilka miesięcy temu Waltz wyrażał pogląd, że „wieloma osobami w Pentagonie” oraz wieloma przedstawicielami establishmentu USA związanego z polityką bezpieczeństwa musi wstrząsnąć „burzyciel” taki jak Donald Trump.
Niedawno Mike Waltz pytał czy w interesie USA jest lokowanie „czasu, środków i zasobów” na Ukrainie w czasie, gdy są one bardzo potrzebne w rejonie Pacyfiku
W przeszłości Waltz był dyrektorem ds. polityki obronnej w Pentagonie w czasie, gdy sekretarzami obrony byli Donald Rumsfeld i Robert Gates. W 2018 roku został wybrany do Kongresu, gdzie był przewodniczącym podkomisji w komisji ds. sił zbrojnych, której rolą było nadzorowanie wojskowej logistyki.
Mike Waltz przedstawił pięcioczęściowy plan jak uniknąć wojny USA z Chinami
W kontekście polityki wobec Chin Waltz, członek republikańskiej grupy zadaniowej ds. polityki wobec Chin, przekonywał, że USA nie są tak gotowe, jak powinny być, na konflikt w rejonie Indo-Pacyfiku.
W książce opublikowanej w 2024 roku zatytułowanej „Hard Truths: Think and Lead Like a Green Beret” (dosł. Trudna Prawda: Myśl i dowódź jak Zielony Beret) Waltz przedstawił pięcioczęściową strategię, która ma uchronić USA przed wojną z Chinami. Elementem tej strategii są: szybsze uzbrajanie Tajwanu, umacnianie sojuszy w rejonie Pacyfiku oraz modernizacja lotnictwa i floty.
W kontekście wojny na Ukrainie Waltz początkowo opowiadał się za szybszym uzbrajaniem przez USA walczącego z Rosją kraju, ale w ostatnich miesiącach przekonywał, że USA muszą dokonać reorientacji swoich celów na Ukrainie. Niedawno pytał czy w interesie USA jest lokowanie „czasu, środków i zasobów” na Ukrainie w czasie, gdy są one bardzo potrzebne w rejonie Pacyfiku.
Waltz chwalił Trumpa za presję wywieraną na członkach NATO, by ci wydawali więcej środków na obronność. - Możemy być sojusznikami i przyjaciółmi i prowadzić trudne rozmowy – przekonywał niedawno.
Czytaj więcej
Ameryka nie chce i nie będzie intensyfikować dostaw, a Europa nie ma takich zasobów. Jeśli do tego dodać determinację wielu zachodnich przywódców d...
Mike Waltz, zwolennik zwalniania generałów, którzy nie wywiązali się ze swoich zadań
Polityk. który był przymierzany również do objęcia stanowiska sekretarza obrony w administracji Trumpa, w przeszłości ubolewał nad tym, że Pentagon nie zwalnia generałów i cywilnych pracowników, którzy nie wywiązują się należycie ze swoich zadań.
- Potrzebujemy kultury odpowiedzialności. Nikt nie jest zwalniany przy tych ogromnych, nadmiernych kosztach, ogromnych stratach – mówił w ubiegłym tygodniu kongresmen w rozmowie z Fox News. - Potrzebujemy tam (w armii – red.) menadżerów. Potrzebujemy reformatorów – dodał.
W 2023 roku Waltz przedstawił w Kongresie projekt ustawy w sprawie audytu „zbędnych i politycznych programów DEI (diversity, equity, inclusion – dosł. różnorodność, równość, włączanie, polityka służąca integrowaniu z siłami zbrojnymi mniejszości etnicznych i seksualnych)” w armii USA i „przywrócenia kultury zasług” w szeregach armii. Waltz krytykował też prestiżową amerykańską uczelnię wojskową Akademię West Point za to, że nauczano w niej, iż niewolnictwo i segregacja rasowa stworzyły nierówne warunki do służby dla Afroamerykanów w amerykańskiej armii.