Wojsko Ukrainy informuje, że do ataku doszło około godziny 2.30.
„Rosyjska flota staje się coraz mniejsza. Tym razem za okrętem flagowym rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, krążownikiem Moskwa, podąża duży okręt desantowy Nowoczerkask” - poinformował na Telegramie dowódca Sił Powietrznych Ukrainy, Mykoła Oleszczuk.
„Dziękujemy pilotom Sił Powietrznych i wszystkim zaangażowanym za ich wspaniałą pracę!” - dodał.
Rosja potwierdza, że w nocy doszło do ataku na okręt Nowoczerkask
Nocny atak potwierdził Siergiej Aksjonow, szef okupacyjnych władz Krymu. "W rejonie Teodozji doszło do ataku wroga. Obszar portu jest zabezpieczony. W tej chwili eksplozja ustała, pożar został zlokalizowany. Na miejscu pracują wszystkie niezbędne służby. Mieszkańcy kilku domów zostaną ewakuowani" - napisał.
Komunikat w sprawie ataku opublikowało również rosyjskie Ministerstwo Obrony. Przekazano, że "systemy obrony powietrznej zniszczyły dwa Su-24 Sił Powietrznych Ukrainy, które próbowały zaatakować duży okręt desantowy Nowoczerkask w Teodozji„. Potwierdzono, że okręt uległ ”uszkodzeniu".
Czytaj więcej
Rosyjscy żołnierze zdobyli całkowitą kontrolę nad Marjinką - powiedział Władimirowi Putinowi minister obrony Rosji Siergiej Szojgu. To jeden z najw...
W nocy Rosjanie przeprowadzili atak z wykorzystaniem 13 bezzałogowych dronów. Siły Powietrzne Ukrainy strąciły 13 maszyn.
4 listopada okazało się, że Siły Powietrzne Ukrainy przeprowadziły atak w stocznię w Kerczu. Następnego dnia dowódca Sił Powietrznych Mykoła Oleszczuk oficjalnie potwierdził, że jeden z najnowszych okrętów rosyjskiej Floty Czarnomorskiej został tam trafiony.
6 listopada wojsko potwierdziło, że celem ataku był okręt rakietowy Askold.