Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 628

Jak pisze na swoim kanale w serwisie Telegram wywiad wojskowy Ukrainy, zamach był "aktem zemsty" lokalnych grup oporu.

Oficerowie rosyjskiej Gwardii Narodowej ofiarami zamachu w Melitopolu

Do zamachu miało dojść w czasie sobotniego spotkania rosyjskich oficerów w okupowanym przez Rosjan mieście, które stało się ważną bazą dla rosyjskich wojsk prowadzących walki w południowej części Ukrainy. Melitopol został zajęty przez Rosjan w pierwszych dniach wojny.

Ukraiński wywiad wojskowy podał, że w spotkaniu, w czasie którego przeprowadzono zamach, brali udział oficerowie rosyjskiej Gwardii Narodowej i oficerowie wywiadu FSB.

"W wyniku eksplozji co najmniej trzech oficerów Gwardii Narodowej zginęło" - głosi oświadczenie ukraińskiego wywiadu. "Informacje o dalszych stratach wroga są ustalane" - czytamy.

Czytaj więcej

Jedni Ukraińcy walczą, drudzy płacą za ucieczkę 10 tysięcy dolarów

To kolejny z ataków na Rosjan, do którego dochodzi w Melitopolu - zauważa Reuters.

Iwan Fedorow, ukraiński mer Melitopola, na antenie ukraińskiej telewizji stwierdził, że "Rosjanie niczego się nie nauczyli" i nadal organizują swoje punkty dowodzenia w okupowanym mieście.

Melitopol - klucz otwierający ukraińskiej armii drogę na Krym?

Melitopol znajduje się na jednej z osi natarcia ukraińskiej kontrofensywy rozpoczętej w czerwcu. Strona ukraińska podkreśla, że odbicie z rąk Rosjan tego miasta otworzyłoby ukraińskiej armii drogę na Krym.

W ubiegłym tygodniu w Skadowsku, który znajduje się w okupowanej części obwodu chersońskiego, również miało dojść do ataku, którego celem byli rosyjscy oficerowie - przypomina Reuters.