Syreny miały zawyć o 12:00 czasu lokalnego (11:00 czasu polskiego).
Od rana, 7 października, trwa szeroko zakrojony atak Hamasu na Izrael. W sobotę rano Hamas miał wystrzelić w kierunku Izraela od 2,5 do nawet 5 tys. rakiet.
Lider Hamasu, Ismail Hanijja, już po rozpoczęciu ataku zapowiedział, że rozszerzy się ona na Jerozolimę i Zachodni Brzeg Jordanu.
W poniedziałek Hamas znowu ostrzeliwuje Izrael
W czasie najnowszego ataku rakietowego na Izrael nad Jerozolimą, według doniesień, miała zostać zestrzelona co najmniej jedna rakieta.
Dodatkowo pojawiają się informacje o eksplozjach na otwartych przestrzeniach w rejonie Tel Awiwu oraz na autostradzie łączącej Jerozolimę z Tel Awiwem.
Jedna z rakiet mogła spaść w pobliżu międzynarodowego lotniska Ben Guriona. W serwisie X (dawny Twitter) pojawiło się nagranie, na którym widać słup dymu w pobliżu lotniska.
Rakiety miały spaść też na miasta Aszdod i Aszkelon. W ostrzale tych miast ranni mieli zostać cywile. W Aszkelonie ciężko ranny został 75-letni mężczyzna. Kolejnych dwóch mężczyzn, w wieku 55 i 30 lat zostało lżej rannych.
W Aszdod ciężko ranna miała zostać kobieta w wieku ok. 50 lat.
Wojna w Izraelu: Ok. 1 200 ofiar, izraelska armia wejdzie do Strefy Gazy?
Na razie nie ma informacji o ofiarach ataku. Wcześniej izraelskie media informowały o ok. 700 ofiarach po stronie izraelskiej, a strona palestyńska podaje, że w atakach odwetowych Izraela na Strefę Gazy zginęło blisko 500 osób.
Izrael miał w poniedziałek odzyskać kontrolę nad wszystkimi miejscowościami przy granicy ze Strefą Gazy. Pojawiają się doniesienia, że Izrael zamierza przeprowadzić inwazję lądową na Strefę Gazy. Na razie izraelskie lotnictwo atakuje cele w enklawie z powietrza.