Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Mer okupowanego Melitopola, Iwan Fedorow twierdzi, że w mieście, w którym p...
Prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się dziś na Kremlu z szefową Centralnej Komisji Wyborczej kraju Ellą Pamfiłową.
Pamfiłowa raportowała, że mieszkańcy zaanektowanych obwodów - chersońskiego i zaporoskiego oraz samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych - będą wybierać gubernatorów i innych urzędników.
Datę tych wyborów wyznaczono na 10 września - poinformowała CKW na Telegramie.
Inicjatywa władz narzuconych przez Rosję
Z inicjatywą przeprowadzenia wyborów lokalnych wystąpili powołani przez Rosję gubernatorzy czterech regionów, zaanektowanych w wyniku referendów, uznawanych przez Zachód za nielegalne.
- Przywódcy wszystkich czterech nowych podmiotów – Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej oraz obwodów zaporoskiego i chersońskiego – przybyli do nas z inicjatywą sugerującą, że pojawiła się potrzeba przeprowadzenia tych wyborów – stwierdziła Panfiłowa.
Inicjatywa została przyjęta po rozpatrzeniu przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) i rosyjskie ministerstwo obrony.
- Zgodnie z prawem przeprowadziliśmy wszystkie niezbędne konsultacje z FSB i Ministerstwem Obrony, dokładnie to przedyskutowaliśmy, rozważyliśmy wszystkie za i przeciw i wzięliśmy na siebie tak poważną odpowiedzialność za wsparcie ich inicjatywy i chęć przeprowadzenia wyborów. Robimy w tym celu wszystko, co możliwe, służymy wszelką pomocą - zapewniała szefowa CKW.
Zastrzegła też, że w przypadku nieprzewidzianych okoliczności i ewentualnego pogorszenia sytuacji na zaanektowanych obszarach - władze "mają prawo przełożyć te wybory na tym czy innym terenie".
Aby zapewnić "bezpieczeństwo wyborów", CKW nawiązała "bardzo dobre kontakty ze wszystkimi naszymi organami ścigania: ściśle współpracujemy z Ministerstwem Obrony, FSB, Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Gwardią Rosyjską