Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 407

Władlen Tatarski (właśc. Maksym Fomin), bloger, prokremlowski dziennikarz i korespondent wojenny zginął w niedzielę 2 kwietnia w wyniku wybuchu w kawiarni w centrum Petersburga. Tatarski znany był ze wsparcia dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę. 

Prokremlowski korespondent wojenny zginął na spotkaniu w kawiarni, na którym występował jako gość prowojennej grupy Cyber Front Z. Według wcześniejszych doniesień rosyjskich mediów, Tatarski miał zginąć na skutek eksplozji bomby ukrytej w popiersiu przedstawiającym go w wojskowym hełmie, które na spotkaniu otrzymał od kobiety.

Czytaj więcej

Wybuch w Petersburgu. Nowe nagranie pokazuje eksplozję, w której zginął Władlen Tatarski

Dzień przed zamachem z dziennikarzem Kyiv Post skontaktował się Ilja Ponomariow, były deputowany do rosyjskiej Dumy Państwowej, który wcześniej wypowiadał się w imieniu Narodowej Armii Republikańskiej (NRA).

Na samym początku rozmowy Ponomariow zaznaczył, że "przed poniedziałkowym wieczorem" będzie "kolejny 200". "200" to kod ładunku, który rosyjskie wojsko stosuje dla zwłok i jest powszechnie używany jako określenie dla "bycia zabitym".

W sierpniu NRA wzięła odpowiedzialność za podłożenie bomby w samochodzie Darii Duginy, córki ideologa Aleksandra Dugina. 

Czytaj więcej

Narodowa Armia Republikańska wzięła odpowiedzialność za zamach na Tatarskiego

Od czasu zabójstwa Duginy nie stwierdzono, aby NRA angażowała się w jakiekolwiek inne zamachy bombowe. W ówczesnym publicznym oświadczeniu NRA, które Ponomariew odczytał prasie, stwierdzono, że organizacja dąży do obalenia reżimu Putina, w tym przy użyciu środków przemocy, ale nigdy nie będzie stosować przemocy wobec ludności cywilnej.

Dwie godziny po niedzielnym wybuchu, który pozbawił życia Tatarskiego i ranił 32 osoby, Ponomariew wysłał kolejną wiadomość do tego samego dziennikarza Kyiv Post. Zawierała ona zdjęcie Tatarskiego i stwierdzenie, że jest "200".

Ponomariew przekazał również, że Kyiv Post nie będzie w stanie uzyskać ekskluzywnego wywiadu z mordercą, ponieważ zostało to już obiecane innej redakcji. Przekazał, że napastnik jest w tym momencie ewakuowany z Rosji.