Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 378

Zazou, rasowy koń wart około 18 000 dolarów,  zniknął w nocy z soboty na niedzielę ze stadniny Darhorse w pobliżu miejscowości Roudnice nad Labem, 50 km na północ od Pragi.

Zazou jest  jednym z dwóch koni  Kadyrowa, które nadal znajdują się w stajni w Czechach. Konie zostały objęte sankcjami po nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku.

W zeszłym roku Czeskie Radio poinformowało, że stajnia koni wyścigowych czeczeńskiego lidera jest od 2012 roku zarejestrowana w organizacji Czech Jockey Club.

W reakcji na kradzież zwierzęcia, które, jak pisze "wzięło na siebie ten pierwszy potworny cios zadany przez demokratyczny Zachód",   obruszony Kadyrow pyta na swoim kanale na Telegramie: "Gdzie jest dzielna policja z demokratycznie skutecznymi i zaawansowanymi metodami dochodzeniowymi? W naszej republice samochód można zostawić na noc otwarty, a tam, gdy ktoś wyprowadza usankcjonowanego konia z zagrody, stróże prawa dowiadują się o tym dopiero po kilku dniach".

Kadyrow zauważa, by nie umniejszać wartości skradzionego zwierzęcia.

"Media określiły  jego wartość na 18 tysięcy dolarów. Z pewnością to sztuczne niedoszacowanie jest związane z jakimś oszustwem finansowym osób odpowiedzialnych za jego utrzymanie i pielęgnację, bo rasowy Zazou kosztuje co najmniej 10 milionów dolarów. Teraz, poznawszy jego prawdziwą cenę, ktoś zaciera ręce" - napisał Czeczen.