Czytaj więcej
24 lutego 2022 r. Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Ambasador Rosji w Polsce deklaruje, że Rosja, ze swojej inicjatywy, nie zerwi...
Posunięcie to zwiększa presję na Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), który desperacko chce uniknąć rozdarcia imprezy sportowej przez krwawy konflikt rozwijający się na Ukrainie.
- Idziemy w kierunku, w którym nie potrzebujemy bojkotu, ponieważ wszystkie kraje są jednomyślne – powiedziała Jurgita Šiugždinienė litewska minister edukacji, nauki i sportu.
Czytaj więcej
Prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Thomas Bach wezwał Ukrainę do porzucenia gróźb bojkotu igrzysk w 2024 roku z powodu udział...
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wziął udział w internetowym spotkaniu, w którym uczestniczyło 35 ministrów w celu omówienia wezwania do wprowadzenia zakazu, wskazując, że w wyniku rosyjskiej agresji zginęło 228 ukraińskich sportowców i trenerów.
- Jeśli istnieje dyscyplina olimpijska z zabójstwami i atakami rakietowymi, wiadomo, która drużyna narodowa zajmie pierwsze miejsce – powiedział ministrom. - Terror i olimpizm to dwa przeciwieństwa, nie można ich połączyć.
Brytyjska minister sportu Lucy Frazer powiedziała na Twitterze, że spotkanie było bardzo produktywne. „Wyraziłam bardzo jasno stanowisko Wielkiej Brytanii: tak długo, jak Putin będzie kontynuował swoją barbarzyńską wojnę, Rosja i Białoruś nie mogą być reprezentowane na igrzyskach olimpijskich” – napisała.
W spotkaniu uczestniczył również Lee Satterfield, zastępca sekretarza stanu kierujący Biurem ds. Edukacji i Kultury Departamentu Stanu USA.
Podczas szalejącej wojny w Ukrainie kraje bałtyckie, kraje nordyckie i Polska wezwały międzynarodowe organizacje sportowe do zakazania rosyjskim i białoruskim sportowcom udziału w igrzyskach olimpijskich.
Rosja rozpoczęła w piątek rano falę ataków na ukraińską infrastrukturę w miastach Charków i Zaporoże.
Ukraina zagroziła bojkotem igrzysk, jeśli wystąpią rosyjscy i białoruscy sportowcy, a ukraiński bokser Ołeksandr Usyk powiedział, że Rosjanie zdobędą „medale krwi, śmierci i łez”, jeśli dopuszczą ich do udziału.
Jednak polski minister sportu Kamil Bortniczuk powiedział, że na razie nie ma mowy o bojkocie.
- Nie czas jeszcze mówić o bojkocie – powiedział na konferencji prasowej, mówiąc, że istnieją inne sposoby wywierania presji na MKOl. Powiedział, że większość uczestników opowiedziała się za całkowitym wykluczeniem rosyjskich i białoruskich sportowców.
- Większość głosów – z wyjątkiem Grecji, Francji, Japonii – była właśnie w tym tonie – powiedział.