Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 279

Polityk niemieckich liberałów (FDP) oświadczył na Twitterze, że Niemcy są solidarne z Ukrainą, „ale musimy też wyraźnie powiedzieć: upieranie się przy Nord Stream 2 jako reakcja na aneksję Krymu było z dzisiejszego punktu widzenia niemieckim wkładem do wybuchu tej wojny”.

Marco Buschmann był w Berlinie gospodarzem dwudniowego spotkania ministrów sprawiedliwości grupy G7, demokratycznych potęg gospodarczych. W deklaracji końcowej spotkania jego uczestnicy zobowiązali się do postawienia przed sądem winnych zbrodni wojennych w Ukrainie.

„Ściganie głównych zbrodni prawa międzynarodowego ma dla nas najwyższy priorytet” – napisali ministrowie w „Deklaracji Berlińskiej”. Ukraińskie władzy udokumentowały w ostatnich miesiącach tysiące domniemanych rosyjskich zbrodni.  

"Historyczne spotkanie”

Marco Buschmann, jako gospodarz, mówił o „historycznym spotkaniu”. Jak podkreślił, „zbrodniarze wojenni nie powinni i nie mogą czuć się bezpiecznie gdziekolwiek, gdzie możemy ich ująć”. Dodał, że zostaną postawieni przed sądem, bo „żadna zbrodnia wojenna nie może pozostać bez kary”.

Minister sprawiedliwości zaznaczył, że dotyczy to także politycznego kierownictwa. Niemcy w ściganiu zbrodni wojennych w Ukrainie chcą współpracować z Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości (MTS) w Hadze.

Niemcy sprawują obecnie turnusową prezydencję grupy G7. W jej skład wchodzą Francja, Japonia, Kanada, Niemcy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Włochy.