Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 277

Jedna trzecia z około 350 haubic produkcji zachodniej przekazanych Kijowowi nie działa w danym momencie - twierdzą amerykańscy urzędnicy, którzy rozmawiali z "New York Times".

Wymiana lufy haubicy, która może mieć 6 metrów długości i ważyć niemal pół tony, przekracza możliwości żołnierzy w terenie i stała się priorytetem dla Dowództwa Europejskiego Pentagonu, które założyło zakład naprawczy w Polsce.

Artyleria zachodniej produkcji dała ukraińskim żołnierzom koło ratunkowe, gdy zaczęło brakować im amunicji do ich własnych haubic z czasów sowieckich, a utrzymanie ich w akcji stało się dla ukraińskich sojuszników równie ważne, jak dostarczenie im wystarczającej ilości amunicji.

"Z każdą opcją, którą dajemy Ukrainie, a także tymi, które dostarczają nasi sojusznicy i partnerzy, pracujemy nad tym, aby zapewnić, że mają one odpowiednie pakiety podtrzymywania konserwacji, aby wspierać te zdolności w czasie" - powiedział komandor porucznik Daniel Day, rzecznik prasowy Dowództwa Europejskiego USA.

Czytaj więcej

"NYT": Na Ukrainie używa się tyle artylerii w ciągu jednego dnia, ile w Afganistanie w ciągu miesiąca

Kiedy zaczęło brakować amunicji do ukraińskich dział z czasów sowieckich, które wystrzeliwują pociski o średnicy 152 milimetrów, haubice NATO, które wystrzeliwują pociski 155 milimetrów, stały się jednymi z najważniejszych broni Ukrainy, biorąc pod uwagę ogromne zapasy kompatybilnych pocisków posiadane przez partnerów Kijowa.

Pentagon wysłał na Ukrainę 142 haubice M777, co wystarcza na wyposażenie około ośmiu batalionów. 

Stany Zjednoczone dostarczyły Ukrainie setki tysięcy sztuk amunicji 155mm, aby ta mogła wystrzelić je w największych starciach na kontynencie europejskim od czasów II wojny światowej, a także zobowiązały się do dostarczenia prawie miliona sztuk tych pocisków z własnych zapasów i przemysłu prywatnego.

Siły ukraińskie otrzymały również 155-milimetrowe pociski z innych państw. Niektóre z tych pocisków nie były testowane pod kątem wykorzystania w określonych haubicach, a ukraińscy żołnierze przekonali się w walce, że niektóre z nich mogą szybciej zużywać lufy - twierdzą amerykańscy urzędnicy wojskowi.

Po przyjeździe uszkodzonych haubic do Polski, ekipy remontowe będą mogły wymienić lufy i dokonać innych napraw. Ukraińscy urzędnicy powiedzieli, że chcieliby przenieść te miejsca konserwacji bliżej linii frontu, aby broń mogła być szybciej przywrócona do walki.