Czytaj więcej
24 lutego Rosja dokonała pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę. Z Ukrainy, na mocy porozumienia z 22 lipca, wyeksportowano już ponad 8 mln ton żywności.
Gen. Hromow mówił 20 października, że Rosjanie mogą zaatakować północno-zachodnią Ukrainę, by przeciąć linie zaopatrzenia, którymi na Ukrainę dociera broń z państw Zachodu.
"Taki rozwój wydarzeń jest mało prawdopodobny w nadchodzących miesiącach, biorąc pod uwagę brak możliwości Rosji pozwalających choćby na zakłócenie linii dostaw z Zachodu dzięki ofensywie lądowej" - ocenia jednak ISW.
Think tank zwraca uwagę, że najbliższa linia kolejowa wschód-zachód znajduje się 30 km od białoruskiej granicy a Bagna Prypeckie na północnej Ukrainie utrudniają manewrowanie wojsk w rejonie granicy między obwodem wołyńskim i obwodem rówieńskim a Białorusią.
Czytaj więcej
- Rosja próbuje zniszczyć system energetyczny Ukrainy, aby nasi obywatele cierpieli jeszcze bardziej - mówił w swoim wieczornym wystąpieniu prezyde...
"Ukraińska sieć dróg i kolei ma wystarczająco wiele połączeń z Polską, Rumunią, Słowacją i Węgrami, by rosyjska inwazja z Białorusi nie mogła znacząco zmniejszyć liczby szlaków dostaw, bez wdarcia się głębiej w Ukrainę niż w czasie bitwy o Kijów, gdy rosyjskie wojska były najsilniejsze" - zauważa ISW.
Białoruś może koncentrować wojska na granicy z Ukrainą, by wiązać ukraińskie jednostki na północnej Ukrainie
"Te siły są obecnie znacząco osłabione" - dodają analitycy.
"Rosyjski bloger wojskowy pisał 20 października, że rosyjskie zgrupowanie na Białorusi jest zbyt małe, by zagrażać Kijowowi" - zauważa ISW w analizie.
Think tank cytuje też Johna Kiry'ego, rzecznika Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy Białym Domu, który ocenił, iż Białoruś może koncentrować wojska na granicy z Ukrainą, by wiązać ukraińskie jednostki na północnej Ukrainie i przeciwdziałać przerzuceniu ich w rejon walk na południu i wschodzie.